W oczekiwaniu na uchwałę ws. kredytów walutowych

Sąd Najwyższy odpowie na sześć pytań:

  1. Czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów?
  2. Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego do takiej waluty umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie?
  3. Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta może wiązać strony w pozostałym zakresie?
  4. Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?
  5. Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?
  6. Czy, jeżeli w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej którejkolwiek ze stron przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu takiej umowy, strona ta może również żądać wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych przez drugą stronę?

Rozstrzygnięcie będzie uchwałą.

Zdaniem Prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego, uchwała będzie korzystna dla konsumentów – rozwieje bowiem wątpliwości pojawiające się przy rozliczaniu umów zawierających niedozwolone postanowienia umowne. Więcej na ten temat w komunikacie prasowym UOKiK >>>

Kolejne orzeczenie ws. terminu przedawnienia roszczeń o wypłatę wartości wykupu

Roszczenia o wypłatę wartości wykupu ubezpieczenia w polisach na życie z ufk, nie stanowiącej kosztów udzielonej ochrony ubezpieczonej, przedawniają się po sześciu latach, zgodnie z terminem określonym w art. 118 k.c.

Sąd Najwyższy miał do rozstrzygnięcia, czy do roszczenia o wypłatę części wartości wykupu, zatrzymanego przez ubezpieczyciela na podstawie abuzywnych postanowień umowy ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym, przysługującego ubezpieczającemu lub ubezpieczonemu będącemu konsumentem przeciwko ubezpieczycielowi, ma zastosowanie trzyletni termin przedawnienia zgodnie z przepisem art. 819 § 1 k.c. czy termin dziesięcioletni zgodnie z przepisem art. 118 k.c.

7 grudnia 2018 r. w uchwale (sygn. akt III CZP 61/18) SN orzekł, że roszczenie o wypłatę wartości wykupu ubezpieczenia, która nie stanowi kosztów udzielonej ochrony, w polisie z ufk, przedawnia się w terminie określonym w art. 118 k.c., czyli po sześciu latach lub po trzech dla roszczeń o świadczenia okresowe i roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Art. 118. k.c. Terminy przedawnienia roszczeń
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.

Lista tagó

Kolejny wyrok dotyczący niedozwolonych klauzul

Sąd Najwyższy uznał, że niedozwoloną praktyką jest brak wskazania w umowie ubezpieczeniowej sposobu ustalania opłat likwidacyjnych. Orzekł także, że słuszne było nakazanie towarzystwu ubezpieczeniowemu zwrotu składek klientowi oraz opublikowanie oświadczeń w gazetach o tym, że warunki umów dotyczące opłaty likwidacyjnej wprowadzały konsumentów w błąd (wyrok z 28 września 2018 r., sygnatura akt I CSK 179/18).

Sprawa dotyczy umowy ubezpieczeniowej z funduszem kapitałowym (tzw. polisolokaty) zawartej z TU AXA Życie. Klient został poinformowany przez doradcę finansowego Open Finance, że jest to produkt inwestycyjny, a nie ubezpieczeniowy. Po dwóch latach zaprzestał wpłacania comiesięcznych składek i towarzystwo ubezpieczeniowe rozwiązało umowę, zachowując 100 proc. wpłat. Klient natomiast otrzymał 1,9 proc. tej sumy.

W pozwie klient dowodził, że umowa ta była od początku nieważna przez rażąco wysokie opłaty, które stanowiły nieuczciwą praktykę rynkową. Ponadto zażądał także publikacji w kilku gazetach ogólnopolskich, że firma dopuszczała się naruszeń na szkodę klienta, gdyż nie informowała ich właściwie o skutkach rozwiązania umowy.

Sądy I i II instancji orzekły na korzyść klienta, zobowiązując zakład ubezpieczeń do wypłaty mu pełnej kwoty wpłaconej podczas trwania umowy, a także do publikacji w dwóch ogólnopolskich dziennikach oświadczenia mówiącego, iż postanowienia umów, dotyczące opłaty likwidacyjnej, wprowadzały klientów w błąd. Sądy uznały ponadto, że klauzule zawarte w umowie były sprzeczne z dobrymi obyczajami, a klient nie miał wpływu na ich treść.

Sąd Najwyższy zgodził się z poprzednimi wyrokami. Potwierdził jednocześnie, że umowa, której dotyczyła sprawa, miała charakter mieszany – ubezpieczeniowo-inwestycyjny, czyli nie była to typowa umowa ubezpieczenia na życie. Podkreślił również, że nieuwzględnienie w umowie wszystkich elementów dotyczących potrącania opłat likwidacyjnych stanowi nieuczciwą praktykę rynkową i zaznaczył, że nie wystarczy odsyłać klientów do tabel opłat.

Podtrzymując decyzję sądów o publikacji oświadczenia w prasie, SN ocenił, że będzie miało ono charakter informacyjno-prewencyjny i pozwoli wyeliminować niedozwolone praktyki towarzystw ubezpieczeniowych.

Co istotne, na mocy porozumienia Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i TU AXA Życie, opłata likwidacyjna w umowach TU wynosi aktualnie 25 proc.