UOKiK wydał decyzję ws. GetBack

Prezes UOKiK uznał, że spółka stosowała nieuczciwe praktyki przy oferowaniu i sprzedaży obligacji korporacyjnych. Decyzja może znacząco ułatwić dochodzenie przez konsumentów ich ewentualnych indywidualnych roszczeń cywilnoprawnych, innych niż to, co przewidują postanowienia układu spółki z wierzycielami.

Na etapie postępowania UOKiK potwierdził trzy postawione spółce GetBack zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd.

Przedstawiając produkty GetBack, przedstawiciele spółki zapewniali konsumentów, że:

  1. inwestycje w ich obligacje są bezpieczne, a utrata zainwestowanych środków jest mało prawdopodobna;
  2. sytuacja finansowa spółki jest stabilna;
  3. oferta kierowana jest tylko do wybranych konsumentów i jest ograniczona w czasie.

Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, podczas oferowania obligacji przez GetBack doszło do wielu nieprawidłowości.

Po pierwsze, obligacje korporacyjne nie są tak bezpieczną formą inwestowania jak obligacje skarbowe – nie są bowiem gwarantowane przez państwo, a na ich bezpieczeństwo wpływa sytuacja finansowa firmy, która je emituje. Emitent powinien informować o tym konsumentów, a także o tym że obligacje korporacyjne nie są objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – co oznacza, że w razie niewypłacalności emitenta, konsument może stracić swoje pieniądze.

Po drugie, latem 2017 r. zarząd GetBacku zdawał sobie sprawę z trudnej sytuacji finansowej spółki – na koniec 2017 r. skonsolidowana strata spółki wyniosła 1,35 mld zł. Tymczasem jeszcze w 2018 r. przedstawiciele spółki zapewniali swoich klientów, że spółka jest rentowna i nie grozi jej upadek.

Po trzecie, używanie argumentu, że oferta skierowana jest tylko do wybranych konsumentów i jest ograniczona w czasie, wymuszało na konsumentach podejmowanie natychmiastowych decyzji, bez szansy na analizę dokumentów.

GetBack stosował zakwestionowane praktyki do 31 marca 2018 r. Prezes UOKiK nakazał spółce publikację na stronie internetowej oświadczenia z informacją o nieprawidłowościach i linkiem do decyzji.

Decyzja potwierdza wprowadzenie konsumentów w błąd przy oferowaniu obligacji korporacyjnych przez GetBack – tym samym po uprawomocnieniu się będzie stanowiła prejudykat dla sądów i może znacząco ułatwić dochodzenie przez konsumentów ich ewentualnych indywidualnych roszczeń cywilnoprawnych, innych niż to, co przewidują postanowienia układu spółki z wierzycielami. W takim przypadku sądy będą związane stanem faktycznym potwierdzonym w decyzji Prezesa UOKiK. Jednocześnie nałożenie na spółkę kolejnych sankcji finansowych naruszałoby postanowienia zatwierdzonego przez sąd i prawomocnego układu spółki z wierzycielami. Jak wynika z postanowień układu obecnie Spółka nie jest w stanie wywiązać się ze wszystkich zobowiązań wynikających z wyemitowanych obligacji korporacyjnych. Dodatkowe obciążenia finansowe mogłyby w efekcie jeszcze bardziej ograniczyć możliwości odzyskania przez wierzycieli pieniędzy wskazanych w układzie. O nienakładanie kary finansowej na podmiot prosili Prezesa UOKiK obligatariusze, co znajduje uzasadnienie z punktu widzenia interesów poszkodowanych konsumentów – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Decyzja Prezesa UOKiK jest nieprawomocna – spółka może zatem odwołać się do sądu w ciągu miesiąca od jej doręczenia
GetBack (obecnie w restrukturyzacji) to spółka, która przez ponad 2 lata masowo emitowała obligacje korporacyjne aby pozyskać środki na swoją działalność. Oferowała je za pośrednictwem banków i domów maklerskich, ale także przez własną sieć sprzedaży. Większa część emisji obligacji następowała w trybie oferty prywatnej, a zatem do maksymalnie 149 inwestorów. Pozwalało to spółce uniknąć sporządzania prospektu emisyjnego i memorandum informacyjnego, które wymagają zatwierdzenia przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz udostępnienia do publicznej wiadomości.

Decyzja Prezesa UOKiK: Idea Bank ma oddać pieniądze poszkodowanym przez GetBack

Idea Bank stosował misselling, czyli oferował konsumentom obligacje GetBack w sposób niedostosowany do ich potrzeb – stwierdził prezes UOKiK Tomasz Chróstny. 

W sierpniu 2020 roku UOKiK wydał decyzję częściową, w której stwierdził, że Idea Bank stosował praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów – wprowadzając ich w błąd przy oferowaniu obligacji spółki GetBack. Teraz UOKiK potwierdził kolejne zarzuty, wydając kolejną decyzję wobec Idea Banku, stwierdzającą stosowanie tzw. missellingu.

– Idea Bank proponował swoim klientom produkty wysokiego ryzyka, które w żaden sposób nie odpowiadały ich potrzebom. Niedozwoloną praktykę misselingu potwierdził zebrany materiał dowodowy, w tym setki skarg konsumentów. Obligacje korporacyjne były oferowane nawet tym klientom, którzy nigdy nie mieli do czynienia z produktami inwestycyjnymi i nie byli nimi zainteresowani, a swoje oszczędności trzymali na lokatach bankowych. Działanie jest tym bardziej naganne, że poszkodowanymi są również osoby starsze – wyjaśnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Urząd nie ma wątpliwości, że konsumentom nie powinny być oferowane obligacje korporacyjne GetBack przez Idea Bank. Świadczą o tym dowody zebrane podczas prowadzonego postępowania, w tym materiały zdobyte w trakcie kontroli.

Ze strony Idea Bank – który jako bank powinien być postrzegany jako instytucja zaufania publicznego – zabrakło rzetelnego dopasowania oferowanego produktu do potrzeb klienta, w tym indywidualnego profilu ryzyka – podkreśla Tomasz Chróstny, prezes UOKiK. – Banki będące podmiotami profesjonalnymi ponoszą szczególną odpowiedzialność za konsumentów, których środki finansowe stanowią fundament ich istnienia – działalność ta wymaga zachowania absolutnie najwyższych standardów etycznych – dodaje.

Dla przykładu konsumentka skarżyła się, że:

  • Doradca zaproponował mi przeniesienie środków finansowych z lokaty, bez utraty odsetek, na inną korzystną formę lokowania kapitału, z wyższym oprocentowaniem. Zaznaczam, że nie byłam zainteresowana ryzykownymi ruchami i zaoszczędzone środki miały być wsparciem mojego budżetu w czasie emerytury. W momencie zakupu miałam 61 lat i nie miałam najmniejszego zamiaru ryzykować. Podkreślałam w rozmowie z doradcą, że nie jestem biznesmenem lecz pracownikiem na etacie u kresu kariery zawodowej i nie będę mogła odrobić tej kwoty, gdyby istniało jakieś niebezpieczeństwo utraty środków. Doradca jednak zapewniał, że takie niebezpieczeństwo nie istnieje.

UOKiK ustalił, że bank powinien znać i brać pod uwagę preferencje inwestycyjne klientów, którym oferował obligacje, np. w oparciu o posiadaną wcześniej historię uruchomionych w banku produktów lub w oparciu o informacje przekazywane przez konsumentów sprzedawcom. Niestety zamiast przedstawiać ofertę odpowiadającą potrzebom tych klientów, wykorzystywał ich niewiedzę do sprzedaży ryzykownego produktu inwestycyjnego, jakim są obligacje korporacyjne.

Rekompensata dla poszkodowanych

Decyzja UOKiK nakłada na Idea Bank obowiązek wypłaty rekompensat tym konsumentom, którzy nabyli obligacje Getback za pośrednictwem banku. Decyzja szczegółowo określa zasady wyliczania wysokości zwracanych środków. Model przyjęty przez UOKiK zakłada, że każdy obligatariusz, który złoży stosowny wniosek, otrzyma rekompensatę w wysokości 20 proc. zainwestowanych środków, liczoną dla kwoty do 50 tys. zł. Za tyle – co do zasady – konsumenci musieli nabyć obligacje GetBack w ramach jednej emisji, aby wziąć w niej udział. W sytuacji takiej rekompensata należna konsumentowi wobec zastosowanego przez bank misselingu wyniesie 10 tys. zł.

Decyzja ta nakłada na bank obowiązek wypłaty rekompensaty, która będzie zmierzała przynajmniej do częściowego wyrównania szkody jaką ponieśli obligatariusze.

Przede wszystkim decyzja prezesa UOKiK jest kolejnym krokiem ułatwiającym konsumentom dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej i żądania wypłaty wszystkich zainwestowanych środków. Ustalenia i zebrane materiały w obu decyzjach będą pomocne dla sądów w wydawaniu w tych sprawach wyroków.

O rozstrzygnięciu prezesa UOKiK bank musi poinformować na swojej stronie internetowej, zamieszczając oświadczenie o treści określonej w decyzji. Ponadto każdy poszkodowany musi otrzymać informację listownie. Prezes UOKiK nakazał bankowi wypłatę rekompensaty w terminie 1 miesiąca od otrzymania od konsumenta stosownego wniosku. Szczegółowe terminy wskazane są w decyzji. Decyzja nie jest prawomocna, Idea Bank może się odwołać do sądu w terminie miesiąca od jej doręczenia.

Wydanie drugiej, częściowej decyzji oznacza, że postępowanie administracyjne przeciwko Idea Bankowi w zakresie oferowania obligacji GetBack zostało zakończone.

Ważne informacje dla poszkodowanych:

  • Prawomocna decyzja prezesa UOKiK stwierdzająca naruszenie prawa przez przedsiębiorcę ma charakter prejudykatu. Oznacza to, że ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki są wiążące dla sądów powszechnych w przypadku rozpatrywania indywidualnych spraw z udziałem konsumentów w zakresie zakwestionowanych w decyzji praktyk. Na decyzję UOKiK konsumenci mogą się także powołać przy składaniu reklamacji.
  • Każdy obligatariusz, który czuje się wprowadzony w błąd przez Idea Bank przy oferowaniu obligacji GetBack (praktyka stwierdzona decyzję częściową nr RBG-13/2019), może dochodzić roszczeń w oparciu m.in. o art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Może żądać usunięcia skutków praktyki lub naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych. W takim przypadku – zgodnie z art. 13 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym – to na przedsiębiorcy spoczywa ciężar udowodnienia, że jego działanie nie wprowadzało klienta w błąd. Szczegółowych informacji w tym zakresie mogą udzielić miejscy lub powiatowi rzecznicy konsumentów oraz Rzecznik Finansowy. Ponadto, każdy konsument, który toczy spór sądowy, może wystąpić z wnioskiem o wydanie istotnego poglądu w swojej indywidualnej sprawie przez prezesa UOKiK lub Rzecznika Finansowego.

Idea Bank złamał prawo – obligacje GetBack

Idea Bank wprowadzał konsumentów w błąd podczas sprzedaży obligacji korporacyjnych GetBack – uznał prezes UOKiK. Wydana decyzja częściowa będzie istotnym wsparciem dla poszkodowanych w dochodzeniu roszczeń. To nie koniec działań urzędu w sprawie Idea Banku.

W październiku 2018 roku UOKiK wszczął postępowanie, w którym postawił bankowi zarzuty stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Postępowanie miało priorytetowy charakter. W tym czasie do urzędu wpłynęło ponad 520 skarg. Wynikało z nich, podobnie jak z postawionych przez urząd zarzutów, że przedstawiciele Idea Banku podawali klientom wprowadzające w błąd informacje np. o tym, że obligacje GetBack przyniosą im gwarantowany zysk lub że dostęp do tych obligacji jest limitowany.

1 sierpnia 2019 roku UOKiK potwierdził część stawianych kilka miesięcy temu zarzutów – wydał decyzję częściową wobec Idea Banku, stwierdzając stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych.

– Historie opowiedziane nam przez świadków podczas 5 rozpraw administracyjnych pokazują, w jaki sposób pracownicy banku oszukiwali swoich klientów. W wydanej częściowej decyzji zacytowaliśmy wiele z nich, by pokazać mechanizm wprowadzania w błąd. Obligacje korporacyjne były prezentowane jako bezpieczne produkty o gwarantowanym zysku. Sprzedawcy oferowali je swoim dotychczasowym oraz nowym klientom, podkreślając wyjątkowość, zyskowność oferty czy brak ryzyka. By przyspieszyć zakup nawet wypełniali za nich formularze. Decyzja urzędu nie mogła być inna. Stwierdziliśmy praktyki, które nigdy nie powinny mieć miejsca w instytucji zaufania publicznego, na jaką kreuje się bank – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Urząd nie ma wątpliwości, że konsumenci podczas sprzedaży przez Idea Bank obligacji korporacyjnych GetBack byli wprowadzani w błąd. Świadczą o tym zebrane liczne dowody. Podczas kontroli w siedzibie banku pracownicy UOKiK przesłuchali kilku członków zarządu, menadżerów oraz dyrektorów sprzedaży. Ich oświadczenia, informacje uzyskane od sprzedawców oraz znaleziony materiał zostały skonfrontowane z zeznaniami i zawiadomieniami poszkodowanych. Dzięki temu urząd odtworzył proces sprzedaży. Informacje o możliwości zakupu obligacji korporacyjnych GetBack konsument otrzymywał od pracowników banku smsem, e-mailem, telefonicznie, a także bezpośrednio w oddziałach Idea lub Lion’s Banku. Sprzedawcy, namawiając do podjęcia decyzji, zapewniali o stałych, pewnych dochodach z inwestowania. Pokazuje to fragment e-maila przedstawiciela banku do klienta:

– W końcu mam ofertę bez ograniczeń wiekowych, bez ubezpieczeń i bez akcji. Gwarantowane obligacje korporacyjne na 24 miesiące 6 proc. w skali roku wypłata odsetek co miesiąc.

Sprzedawcy porównywali obligacje korporacyjne do lokat bankowych lub obligacji skarbowych, wskazując nieistniejące podobieństwa. Bardzo często przedstawiali je jako „alternatywę” dla znanych konsumentom nieryzykownych inwestycji. Świadczą o tym zeznania świadków i skargi:

– Namówiła mnie na zakup obligacji przedstawiając oferowany produkt jako alternatywę dla lokaty, opisując je jak obligacje Skarbu Państwa. (…) Zostałam wprowadzona w błąd co do rodzaju produktu – byłam przekonana, że nabywam obligacje Skarbu Państwa.

– Dodatkowo należy podkreślić, iż w przeszłości posiadałam obligacje Skarbu Państwa i słowo obligacje nie wzbudziły mojego niepokoju. W rozmowach nigdy nie padło sformułowanie obligacje korporacyjne, więc domniemywam, że oferta bazowała na pozytywnych skojarzeniach osób starszych, takich jak ja, z obligacjami Skarbu Państwa.

Zabiegi te miały wywoływać przekonanie o tym, że cechy porównywanych produktów są takie same. Tymczasem są to całkowicie odmienne instrumenty finansowe, które cechuje zupełnie inne ryzyko inwestycyjne oraz dostęp do kapitału i odsetek w trakcie trwania inwestycji.

Klienci, którzy chcieli zapoznać się z dokumentami i spokojnie podjąć decyzję, byli przekonywani o tym, że oferta jest limitowana i należy natychmiast się zdecydować. W wielu przypadkach pojawiły się informacje o elitarności produktu i zaliczeniu konsumentów do wybranej grupy 149 osób, którym go zaoferowano. Przekaz informacyjny był skoncentrowany na podkreśleniu wyjątkowości pozycji konsumenta wyłonionego z grona wszystkich klientów banku oraz na niepowtarzalności składanej mu oferty. Jednocześnie konsument nie był informowany o dotychczasowej częstotliwości emisji tych obligacji, których tygodniowo mogło być nawet 5, oraz o tym, że krąg obligatariuszy liczy kilka tysięcy osób.

Prezes UOKiK uznał, że bank wprowadzał konsumentów w błąd, informując, że obligacje GetBack dadzą im gwarantowany zysk w skali roku i że są równie bezpieczne jak lokata bankowa albo obligacje skarbowe, a także że są objęte nadzorem KNF.

O rozstrzygnięciu prezesa UOKiK bank musi poinformować na swojej stronie internetowej, zamieszczając określonej treści oświadczenie. Decyzja nie jest prawomocna, Idea Bank może się odwołać do sądu w terminie miesiąca od jej doręczenia.

Decyzja częściowa oznacza, że postępowanie administracyjne przeciwko Idea Bankowi nie zostało jeszcze ostatecznie zakończone. Prezes UOKiK w końcowej decyzji rozstrzygnie o pozostałych zarzutach związanych z tzw. missellingiem, czyli oferowaniem obligacji GetBack konsumentom w sposób niedostosowany do ich potrzeb. Aktualnie trwa analiza zebranego w sprawie obszernego materiału dowodowego. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, spółce grozi kara finansowa – do 10 proc. jej obrotu i konieczność usunięcia skutków niekorzystnych praktyk.

Co częściowa decyzja oznacza dla poszkodowanych?

Prawomocna decyzja prezesa UOKiK stwierdzająca naruszenie prawa przez przedsiębiorcę ma charakter prejudykatu. Oznacza to, że ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki są wiążące dla sądów powszechnych w przypadku rozpatrywania indywidualnych spraw z udziałem konsumentów w zakresie zakwestionowanych w decyzji praktyk. Na decyzję UOKiK konsumenci mogą się także powołać przy składaniu reklamacji.

Każdy obligatariusz, który czuje się wprowadzony w błąd przez Idea Bank przy oferowaniu obligacji GetBack, może dochodzić roszczeń w oparciu m.in. o art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Może żądać usunięcia skutków praktyki lub naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych. Informacji w tym zakresie mogą udzielić miejscy lub powiatowi rzecznicy konsumentów oraz Rzecznik Finansowy. Ponadto, każdy konsument, który toczy spór sądowy, może wystąpić z wnioskiem o wyrażenie istotnego poglądu w swojej sprawie przez prezesa UOKiK lub Rzecznika Finansowego.