Zdolność kredytowa – Prezes UOKiK mówi „sprawdzam”

Posted on Categories:Kredyty hipoteczne, Kredyty konsumenckie

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął postępowanie wyjaśniające, w którym bada czy mogło dojść do ograniczenia konkurencji w sektorze bankowym. UOKiK weryfikuje zasady oceny zdolności kredytowej konsumentów oraz ich wpływ na warunki udzielania kredytów.

Banki i inni kredytodawcy oceniają zdolność każdego konsumenta poszukującego odpowiedniego dla siebie kredytu. Robią to m.in. w oparciu o model scoringowy Biura Informacji Kredytowej (BIK). Ocena wiarygodności w systemie BIK odbywa się nie tylko na podstawie historii spłat kredytów i pożyczek, obecnego zadłużenia, liczby i rodzaju zobowiązań, ale także częstotliwości i liczby zapytań kredytowych. Oznacza to, że same zapytania kredytowe mogą mieć istotny wpływ na ocenę zdolności kredytowej konsumenta, niezależnie od tego czy otrzymał decyzję kredytową. Jednocześnie konsumenci nie dysponują rzetelną informacją o tym, po jakim czasie model scoringowy przestaje uwzględniać wcześniejsze zapytania w kalkulacji oceny punktowej kredytobiorcy.

– Od kilku miesięcy analizujemy zasady i warunki oceny zdolności kredytowej, mamy bowiem podejrzenia, że model scoringowy BIK może ograniczać konkurencję pomiędzy bankami. Racjonalny konsument, chcący uzyskać najkorzystniejsze warunki np. kredytu hipotecznego składa zapytania kredytowe w kilku bankach. Często konsument nie zdaje jednak sobie sprawy, że każde kolejne zapytanie może obniżyć jego ocenę punktową w scoringu, i to niezależnie od tego, czy w którymś z banków otrzymał już decyzję kredytową. Porównując tą sytuację do innych rynków, to tak jakby sam fakt zwrócenia się o wycenę polisy do kilku zakładów ubezpieczeń jednocześnie, bądź skierowania zapytań o ofertę abonamentu telefonicznego do firm telekomunikacyjnych, skutkował wymianą informacji o kliencie i pogorszeniem warunków kolejnych przekazywanych mu ofert – wyjaśnia Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Jeśli zatem konsument złoży wnioski w kilku czy kilkunastu instytucjach finansowych, aby porównać ich oferty i wybrać najlepszą, naraża się na istotne obniżenie oceny punktowej BIK, a tym samym negatywną ocenę jego zdolności kredytowej w całym sektorze bankowym.

Taki mechanizm może być już sam w sobie antykonkurencyjny, bowiem zniechęca lub wręcz karze świadomych konsumentów poszukujących najlepszych ofert, zaś przedsiębiorcom umożliwia wymianę informacji o tym, że konsument w danym okresie składał zapytania do innych kredytodawców. Obecny model może zatem dyskryminować klientów szczególnie aktywnych, którzy chcą poznać i porównać oferty produktów finansowych z kilku banków, a następnie wybrać tą, która jest dla nich najkorzystniejsza.

Ta kwestia może być zwłaszcza bolesna dla konsumentów ubiegających się o kredyt hipoteczny, gdyż najczęściej muszą go uzyskać w relatywnie krótkim czasie ze względu na ograniczony termin rezerwacji mieszkania. Ze względu na charakter produktu zrozumiałe jest, iż racjonalny konsument będzie dążył do pozyskania większej ilości wiążących ofert, tak aby ostatecznie zaciągnąć kredyt na najkorzystniejszych warunkach finansowych. Tym samym rozsądny konsument może być za swoją aktywność karany przez model scoringowy BIK obniżeniem oceny kredytowej, a co za tym idzie otrzymać gorsze warunki kredytu bądź odmowę jego udzielenia.

– Analizowane przez nas mechanizmy mogą trwać od lat i mieć wymierne konsekwencje. Przykładowo, jeden z konsumentów skarżących się do UOKiK chciał zapoznać się z propozycjami kredytu konsolidacyjnego w różnych bankach. W wyniku złożenia zapytań kierowanych do BIK przez kilka banków w ciągu miesiąca istotnie obniżono mu scoring. Każde kolejne zapytanie prowadziło do dalszego obniżenia oceny, pomimo że konsument w żadnym z banków nie otrzymał odmowy udzielenia kredytu, a historia kredytowa nie wykazywała zaległości w spłacie zobowiązań. Takie działanie przy ocenie zdolności kredytowej jest trudne do wytłumaczenia i może służyć innym celom aniżeli wyłącznie ocena standingu finansowego konsumenta – dodaje Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

W rozpoczętym postępowaniu UOKiK sprawdza, czy taki model oceny scoringowej ma charakter praktyki ograniczającej konkurencję. W szczególności, czy za jego pomocą nie dochodzi do koordynacji i antykonkurencyjnej wymiany informacji o zapytaniach ofertowych klientów pomiędzy podmiotami działającymi na rynku finansowym. Problem może dotyczyć zarówno kredytów konsumenckich, jak i hipotecznych.

Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym podmiotom. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, Prezes UOKiK może wszcząć postępowanie antymonopolowe, które może zakończyć się sankcją do 10 proc. obrotu w przypadku stwierdzenia praktyk ograniczających konkurencję.

Program łagodzenia kar

Dotkliwych kar można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menedżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy uniknięcia, sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze „świadka koronnego” z Prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Zainteresowanych programem łagodzenia kar zapraszamy do kontaktu z Urzędem, pod specjalnym numerem telefonu: 22 55 60 555. Pracownicy UOKiK odpowiadają na wszelkie pytania dotyczące programu leniency, także anonimowe.

Sygnalista

Przypominamy również, że prowadzimy program pozyskiwania informacji od anonimowych sygnalistów. Chcesz poinformować UOKiK o praktykach ograniczających konkurencję? Wejdź na https://uokik.whiblo.pl/ lub zeskanuj kod QR, który znajdziesz poniżej i skorzystaj z prostego formularza. Zastosowany system zapewnia całkowitą anonimowość, również wobec Urzędu.

https://uokik.whiblo.pl/

Ponad milion złotych kary dla Janusza Palikota i Polskich Destylarni

Posted on Category:Finanse

Nieprawdziwe informacje o pozycji rynkowej spółki, nieinformowanie o ryzykach, nieistniejący crowdfunding pożyczkowy i fikcyjny konkurs – to tylko przykłady zakwestionowanych działań kampanii pożyczkowej „Skarbiec Palikota”. Działania promocyjne były prowadzone głównie w mediach społecznościowych Janusza Palikota – członka zarządu spółki. Prezes UOKiK wydał decyzję, w której nałożył karę na Janusza Palikota – 950 tys. zł oraz zarządzane przez niego Polskie Destylarnie – 239 tys. zł.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w prowadzonym postępowaniu postawił spółce Polskie Destylarnie 6 zarzutów naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Ustalił również odpowiedzialność Janusza Palikota, członka zarządu tej spółki, za przyczynienie się do naruszenia prawa.

Wątpliwości dotyczyły kampanii pożyczkowej „Skarbiec Palikota”, w ramach której konsumenci mogli wpłacać pieniądze tytułem udzielenia spółce pożyczki na dalszy jej rozwój. Działania promocyjne były prowadzone głównie w mediach społecznościowych Janusza Palikota – członka zarządu spółki, który osobiście zachęcał do zaangażowania się w inwestycje, organizując m.in. webinary dla potencjalnych inwestorów. Spółka już po 6 tygodniach zaprzestała spłacać odsetki od udzielonych przez konsumentów pożyczek oraz zakończyła kampanię pożyczkową.

W wydanej decyzji Prezes UOKiK uznał za wprowadzające w błąd:

  • Nieprawdziwe informacje o pozycji rynkowej i osiągnięciach

Aby uwiarygodnić swoją sytuację i zachęcić do wpłat, Polskie Destylarnie na stronie internetowej podawały  nieprawdziwe informacje o skali swojej działalności. Firma chwaliła się, że jest „czołowym polskim producentem alkoholu etylowego”, a jej odbiorcami są podmioty z branży farmaceutycznej, koncerny paliwowe, chemiczne oraz kosmetyczne. Twierdzenia te były nieprawdziwe.

Wprowadzające w błąd informacje dotyczyły również potencjalnych zysków z inwestycji. „Na wzroście wartości spółek Janusza skorzystasz również Ty – nawet 50% zysku, jaki Skarbiec Palikota wygeneruje po piątym roku działalności trafi w ręce uczestników projektu”, „Skarbiec Palikota będzie skupiał alkoholowe biznesy Janusza Palikota” – przekonywały materiały reklamowe spółki. Mimo że jedynym pożyczkobiorcą w ramach „Skarbca Palikota” były Polskie Destylarnie, spółka ta sugerowała, że konsumenci będą mogli partycypować w zysku szerszego grona firm. Chwaliła się także większym asortymentem alkoholi niż faktycznie produkowała oraz wyróżnieniami i medalami, które zostały przyznane innym podmiotom.

Nieprawdziwe informacje dotyczyły także danych finansowych. „Mieliśmy 56 milionów w roku 2022, planujemy 140 w 2023” – tak Janusz Palikot informował podczas jednego z webinarów o obrotach, które miał generować organizowany przez niego projekt. Sugerował, że są to dane finansowe pożyczkobiorcy kampanii „Skarbiec Palikota”. Tymczasem, jak ustalił UOKiK w toku postępowania, obrót Polskich Destylarni wyniósł w 2022 roku – 0 zł.

  • Nieistniejący crowdfunding pożyczkowy

Polskie Destylarnie reklamując kampanię pożyczkową „Skarbiec Palikota” opisywały ją jako „finansowanie społecznościowe” oraz „crowdfunding pożyczkowy”. Materiały podkreślały doświadczenia oraz sukcesy Janusza Palikota w gromadzeniu kapitału tą drogą: „Mistrz finansowania społecznościowego Ponad 140 milionów złotych – to kwota, którą Janusz Palikot i kierowanego przez niego spółki i skupionych wokół niego menadżerów, pozyskał dzięki różnego rodzaju projektom finansowania społecznościowego”. W rzeczywistości firma wprowadzała w błąd, ponieważ do zbiórki pieniędzy w ramach „Skarbca Palikota” nie miała zastosowania tzw. ustawa crowdfundingowa. Taka informacja nie występowała jednak w żadnym materiale reklamowym – znalazła się jedynie w końcowej części Karty Projektu w dziale Zastrzeżenia. Konsumenci zawierając umowy pożyczki w ramach kampanii „Skarbiec Palikota” nie brali udziału w crowdfundingu w rozumieniu tej ustawy, zbiórka nie spełniała bowiem warunków w niej określonych. W konsekwencji, konsument w związku z powierzeniem spółce pieniędzy nie był objęty ustawową ochroną.

Zgodnie z przepisami, zbiórka crowdfundingowa jest nadzorowana przez KNF. Taka działalność podlega wymogom przewidzianym dla tradycyjnych instytucji rynku kapitałowego. Organizator musi mieć m.in. własny kapitał i zapewnić odpowiedni standard ochrony środków inwestorów. Pożyczka po ustalonym czasie jest oddawana konsumentowi z odsetkami.

  • Pieniądze od konsumentów wydawane na pokrycie długów

Na nowe aktywa i prawa pożyczkobiorcy, na określone cele związane ze współfinansowaniem działalności operacyjnej Polskich Destylarni – taki miał być zasadniczy cel wydatkowania pożyczek konsumentów. Tymczasem, pieniądze nie były wydatkowane w sposób sugerowany w umowie. W rzeczywistości Polskie Destylarnie – wbrew pierwotnym deklaracjom – rolowały swoje długi, kierując znaczne środki do podmiotów powiązanych z Januszem Palikotem.

  • Nieinformowanie o ryzykach oraz eksponowanie wyłącznie korzyści z inwestycji

Prezes UOKiK zakwestionował eksponowanie w materiałach reklamowych korzyści, a pomijanie informacji o ryzyku inwestycyjnym, którym może być utrata nawet wszystkich pożyczonych pieniędzy. Komunikaty sugerowały gwarancję zysku i bezpieczeństwo powierzonych środków – na przykład: „Inwestujesz, zarabiasz, chronisz swoje pieniądze przed inflacją, a jednocześnie pomagasz umiędzynarodowić naszą firmę”. Model biznesowy Polskich Destylarni nie dawał konsumentom żadnej pewności i gwarancji wypłaty zysku. Zgodnie z umową, to spółka Janusza Palikota była jedynym dysponentem pieniędzy i sama decydowała na co je przeznaczy. Nie oferowano konsumentom w zamian żadnego realnego zabezpieczenia pożyczonych pieniędzy.

  • Fikcyjny konkurs

Wycieczki do Nowego Jorku, Paryża, Marrakeszu oraz pobyt w posiadłości Janusza Palikota i luksusowy samochód Rolls-Royce Ghost – taka pula nagród czekała na osoby, które pożyczą pieniądze Polskim Destylarniom i zgłoszą nowe nazwy dla produktów alkoholowych spółki. Była to główna treść materiałów reklamowych. Tymczasem zwycięzcy konkursu nie zostali wyłonieni, a żadna z nagród nie została przyznana.

Kary finansowe

Prezes UOKiK nałożył kary finansowe na Polskie Destylarnie za wprowadzanie konsumentów w błąd – 239 tys. zł oraz na Janusza Palikota – członka zarządu spółki – 950 tys. zł, ponieważ umyślnie dopuścił do naruszenia praw konsumentów. Decyzja nie jest prawomocna i zarówno spółka, jak i jej menadżer, mogą odwołać się od niej do sądu.

Wcześniejsza spłata pożyczki – decyzja Prezesa UOKiK wobec LoanMe

Posted on Category:Kredyty konsumenckie

Spłaciłeś pożyczkę przed terminem? Masz prawo do zwrotu części prowizji i innych opłat. Prezes UOKiK wydał decyzję wobec spółki LoanMe, która nie zwracała konsumentom należnych kosztów i wprowadzała w błąd odnośnie do swoich obowiązków w tym zakresie. Przedsiębiorca stosował także praktykę polegającą na rolowaniu pożyczek, przez co konsumenci ponosili bardzo wysokie pozaodsetkowe koszty kredytu.

Spółka LoanMe udzielała pożyczek, najczęściej na kwotę kilku tysięcy złotych. Sygnały, które otrzymał UOKiK, wskazywały na nieprawidłowości w rozliczeniach w przypadku wcześniejszej spłaty zobowiązań. Konsumenci skarżyli się także na stosowany przez firmę mechanizm refinansowania pożyczek (tzw. rolowanie), który powodował naliczanie wysokich pozaodsetkowych kosztów kredytu i bardzo duże zadłużenie. Prezes Urzędu wydał decyzję o nałożeniu na LoanMe ponad 550 tys. zł kary.

Szybsza spłata = zwrot kosztów

Jeśli konsument spłacił pożyczkę przed terminem, instytucje finansowe muszą mu zwrócić proporcjonalną część pobranych opłat i prowizji. Wynika to z art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim. Taką interpretację przepisu potwierdził we wrześniu 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości UE. Spółka LoanMe odmawiała zwrotu pieniędzy konsumentom, którzy spłacili pożyczkę przed umówionym terminem, jeśli odbyło się to w czasie poprzedzającym wyrok TSUE. Co więcej, przedsiębiorca – odmawiając pożyczkobiorcom rozliczenia z tytułu wcześniejszej spłaty pożyczki – wprowadzał konsumentów w błąd informując, że przed wrześniem 2019 r. regulacje prawne nie nakładały na niego obowiązku zwrotu kosztów pożyczki. Mogło to wpłynąć na decyzje konsumentów o rezygnacji z dochodzenia należnych im roszczeń.

Po wyroku TSUE nie ma żadnych wątpliwości jak interpretować przepisy, które obowiązują dla umów zawartych po wejściu w życie ustawy o kredycie konsumenckim, czyli od 18 grudnia 2011 r. – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Rolowanie pożyczek

Ponadto, LoanMe stosowała praktykę polegającą na naprzemiennym refinansowaniu pożyczek przy udziale innej spółki, bez wyraźnego wniosku konsumenta. Klient, który posiadał aktywną pożyczkę w LoanMe, otrzymywał kolejny kredyt od podmiotu, z którym współpracowała LoanMe. Następnie pożyczki na spłatę nowego zobowiązania udzielała ponownie spółka LoanMe. Przy każdej refinansowanej pożyczce oddzielnie naliczano pozaodestkowe koszty. To sprawiało, że w efekcie konsument ponosił bardzo wysokie (przekraczające limit ujęty w przepisach) pozaodsetkowe koszty kredytu i wpadał w tzw. spiralę zadłużenia.

Gdyby refinansowanie odbywało się zgodnie z przepisami konsument, który nie spłacił pożyczki w ciągu 120 dni i zaciągnął kolejną u tego samego podmiotu, byłby chroniony. Wszystkie pobierane w tym czasie opłaty muszą bowiem mieścić się w limicie kosztów pozaodsetkowych naliczanych od kwoty pierwszego kredytu – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Prezes Urzędu nałożył na LoanMe karę ponad 550 tys. zł (557 047 zł). Szczegóły zakwestionowanych praktyk znajdują się w decyzji. Decyzja jest nieprawomocna, przysługuje od niej odwołanie. Spółka LoanMe znajduje się obecnie na liście ostrzeżeń publicznych KNF.

KONSUMENCIE – spłaciłeś wcześniej pożyczkę? Dowiedz się, jakie masz prawa

  • Każda osoba, która ma kredyt konsumencki, może go wcześniej spłacić. W takiej sytuacji kredytodawca musi proporcjonalnie obniżyć wszystkie koszty kredytu (np. opłaty, prowizje, koszty ubezpieczenia) i oddać je konsumentowi.
  • Kwota do zwrotu powinna zostać obliczona metodą liniową. Polega ona na tym, że instytucja finansowa dzieli wszystkie koszty pozaodsetkowe przez liczbę dni kalendarzowych, w których miała obowiązywać umowa. Wynik mnoży przez liczbę dni, o które skrócono okres kredytowania. Ta kwota powinna wrócić do konsumenta.
  • UOKiK przygotował kalkulator kredytowy, który pomoże wyliczyć orientacyjną kwotę do zwrotu według metody liniowej.
  • O zwrot nierozliczonych części opłat za spłacony wcześniej kredyt konsumencki lub pożyczkę możesz się ubiegać, jeżeli zawarłeś umowę po wejściu w życie ustawy o kredycie konsumenckim, tj. po 18 grudnia 2011 r. Termin przedawnienia roszczeń wynosi 10 lat dla spłat dokonanych przed 9 lipca 2018 r. i 6 lat dla spłat dokonanych po tej dacie.
  • Aby odzyskać należne środki, złóż reklamację. Możesz skorzystać z gotowego formularza i wysłać go do instytucji finansowej, która udzieliła ci pożyczki lub kredytu konsumenckiego.
  • Dla umów zawartych przed 18 grudnia 2022 r. obowiązują limity pozaodsetkowych kosztów kredytu z ustawy o kredycie konsumenckim i zależą od długości okresu kredytowania. Maksymalnie mogą wynieść 25 proc. pożyczonej kwoty plus 30 proc. za każdy rok kredytowania, jednak nie więcej niż 100 proc. kredytu.
  • Obecnie, po nowelizacji ustawy antylichwiarskiej, pozaodsetkowe koszty kredytu nie mogą być wyższe niż 45 proc. całkowitej kwoty kredytu.
  • Zawsze sprawdź, czy firma pożyczkowa lub pośrednik kredytowy widnieje w odpowiednim rejestrze Komisji Nadzoru Finansowego.

Pożyczanie pieniędzy – decyzje Prezesa UOKiK

Posted on Category:Kredyty konsumenckie

Ponad 10 mln zł kary nałożył Prezes UOKiK na siedmiu pożyczkodawców i pośredników kredytu konsumenckiego – działania podjęto po skargach otrzymanych od dotkniętych praktykami konsumentów. Ukarane podmioty były zaangażowane w „rolowanie” pożyczek, czyli naprzemienne udzielanie konsumentom pożyczek celem spłaty pierwotnego zadłużenia.

UOKiK podjął działania po skargach i sygnałach od konsumentów, którzy skorzystali z usług powiązanych ze sobą spółek oferujących refinansowanie pożyczek. Prezes UOKiK uznał, że zebrany materiał potwierdził stosowanie praktyk prowadzących do obejścia prawa i wydał decyzje wobec nieuczciwych przedsiębiorców. Pierwsza decyzja dotyczy spółki Creamfinance Polska oraz powiązanych z nią kapitałowo trzech innych: MDP Finance, KIM Finance i JJK Credit. Druga decyzja dotyczy spółki Szybka Gotówka, która działała razem z dwoma podmiotami: Gwarant24 i Centrum Rozwiązań Kredytowych.

Rolowanie pożyczek

Konsument szukający szybkiej pożyczki trafiał na jedną ze stron internetowych: lendon.pl, lendon.com.pl, ekstraportfel.pl lub ekstraportfel.com.pl. Po założeniu konta i pozytywnym rozpatrzeniu wniosku – otrzymywał pieniądze. Jeszcze przed terminem spłaty jedna z firm z grupy Creamfinance Poland proponowała mu nową pożyczkę na spłatę wcześniejszej z prowizją oscylującą wokół maksymalnych kosztów przewidzianych w prawie. Mogły to być podmioty: MDP Finance, KIM Finance oraz JJK Credit. Przy spłacie kolejnego zadłużenia, mechanizm wyglądał identycznie – spółki powiązane z Creamfinance zawierały z nim na zmianę kolejne umowy pożyczkowe. Pieniądze nigdy nie trafiły do pożyczkobiorców. Spłacali oni cały czas koszty kolejnych pożyczek. Przykładowo konsument pożyczył 2,4 tys. zł. Po cyklu następujących po sobie refinansujących umów kończył z kilkoma umowami pożyczek, o łącznej kwocie prowizji wynoszącej ponad 2,5 tys. Gdyby nie dochodziło do naruszenia prawa, maksymalne opłaty ponoszone przez konsumenta w tym wypadku wyniosłyby około 850 zł.

W rezultacie niezgodnych z prawem działań konsument ponosił koszty przekraczające maksymalne pozaodsetkowe koszty kredytu. Gdyby refinansowanie kredytu odbywało się zgodnie z przepisami konsument, który nie spłacił pożyczki w ciągu 120 dni i zaciągał kolejną u tego samego podmiotu, byłby chroniony. Wszystkie pobierane w tym czasie opłaty musiały bowiem mieścić się w limicie kosztów pozaodsetkowych naliczanych od kwoty pierwszego kredytu. Omijając prawo, spółki naraziły pożyczkobiorców na bardzo wysokie koszty kredytów.

Analogiczny sposób funkcjonowania przyjęły inne trzy powiązane ze sobą spółki: Szybka Gotówka, Gwarant24 i Centrum Rozwiązań Kredytowych, które udzielały pożyczek za pośrednictwem stron www.szybkagotowka.pl oraz www.freezl.pl. W tym przypadku spółki stosowały tzw. autorefinansowanie, czyli udzielały kolejnych pożyczek finansujących wcześniejsze zobowiązania bez wyraźnego wniosku konsumenta, przy czym mechanizm ten mógł powtarzać się wielokrotnie, powodując lawinowy wzrost zadłużenia.

– Wszystkie opisane spółki stworzyły model umożliwiający im pobieranie większych prowizji niż dopuszcza prawo. Każda z nich obliczała prowizję pożyczek branych na spłatę rosnącego zadłużenia oddzielnie. Refinansowanie w praktyce polegało na naprzemiennym zaciąganiu kolejnej pożyczki. Pozwalało to pożyczkodawcom na pobieranie wyższych prowizji, niż gdyby każdy z nich udzielał kolejnej pożyczki na spłatę poprzednio przyznanej temu samemu konsumentowi. Prowizja oscylowała wokół górnej granicy pozaodsetkowych kosztów kredytowych. Sądy powszechne w identycznych przypadkach wielokrotnie wskazywały na iluzoryczność takich modeli tworzonych przez kredytodawców celem obejścia prawa, dlatego nasze decyzje nie mogły być inne – wyjaśnia Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów Prezes UOKiK nałożył na Creamfinance Polska karę finansową – 2 949 471 zł. Ukarane zostały również trzy podmioty powiązane: MDP Finance (1 885 941 zł) oraz KIM Finance (2 545 098 zł) i JJK Credit (88 833 zł). Za taką samą praktykę ukarana została Szybka Gotówka sankcją – 86 043 zł oraz dwa powiązane z nią podmioty: Gwarant24 – 1 359 986 zł oraz Centrum Rozwiązań Kredytowych – 993 822 zł. Ponadto informacja o decyzjach Prezesa UOKiK ma trafić do poszkodowanych klientów w korespondencji pocztowej oraz mailowej, a także w formie oświadczenia na strony internetowe oferujące pożyczki.

Brak formularza

Jednocześnie Prezes UOKiK ukarał spółkę Creamfinance Poland sankcją ponad 632 029 zł za niedoręczanie konsumentom formularza informacyjnego przed zawarciem umowy pożyczki. Formularz informacyjny do kredytu jest obowiązkowy i pozwala w jasny sposób zaprezentować warunki zaciąganego zobowiązania. Zawsze ma ten sam schemat i zakres informacji, ułatwia porównanie ofert w różnych instytucjach – dlatego udzielający pożyczki musi przekazać go konsumentowi jeszcze przed podpisaniem umowy.

Wydane decyzje nie są prawomocne, przedsiębiorcom przysługuje od nich odwołanie do sądu.

Prezes UOKiK apeluje o przemyślane decyzje finansowe w okresie przedświątecznym i noworocznym

Posted on Category:Kredyty konsumenckie

Odroczone płatności, szybkie pożyczki, „darmowy kredyt” – uważaj na oferty, które szczególnie w okresie przedświątecznym i noworocznym mogą pozornie wydawać się atrakcyjne. Każdy kredyt, nawet „darmowy”, ma swój koszt: czy to zaszyty w wyższej cenie samego produktu, czy w towarzyszących promocji usługach dodatkowych. Sprawdzaj, czytaj i porównuj oferty.

Koniec roku to czas większych wydatków, nie tylko związanych z samymi przygotowaniami do Świąt, zakupem prezentów, ale również często realizacją planów, które czekały na ostatnie dni roku. W rozsądnym zarządzaniu portfelem w tym okresie nie pomagają intensywne kampanie reklamowe, kuszące rzekomo wyjątkowymi okazjami. U wielu z nas może pojawić się duża pokusa, by świętować na kredyt i sfinansować zakup prezentów, imprezy sylwestrowej lub wyjazdu zimowego pożyczką.

Rozsądnie zarządzaj pieniędzmi

W okresie przedświątecznym i noworocznym jesteśmy szczególnie zabiegani, dlatego zależy nam, aby wszystko załatwić możliwie najszybciej. Niestety, szybka pożyczka zwykle oznacza drogą pożyczkę. Dobrym przykładem jest rynek kart kredytowych. Na rynku dostępne są obecnie nie tylko klasyczne karty kredytowe, z których korzystanie jest wciąż dość kosztowne, zaś przyznanie takiej karty wiąże się z dokładnym zbadaniem historii kredytowej konsumenta. Szukającym szybkiej gotówki oferowane są coraz częściej specjalne karty kredytowe instytucji pożyczkowych, które są bardzo kosztowną formą pożyczania pieniędzy.

– Emocje związane z zakupami miną, a raty kredytu pozostaną obciążeniem dla gospodarstwa domowego. Apeluję do konsumentów, aby przed wzięciem kredytu lub pożyczki zastanowili się, czy jest on rzeczywiście niezbędny, a  decyzja o pożyczeniu pieniędzy jest przemyślana, policzona i zaplanowana – podkreśla Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Czas wydatków konsumentów to czas zysków dla przedsiębiorców. Kredytodawcy przygotowują się starannie do tego okresu. Dlatego uważaj na różne warunki finansowania zakupów oraz wszystkie koszty z tym związane – przede wszystkim powinieneś wiedzieć, że:

  • Pożyczanie pieniędzy kosztuje. Szczególnie powinniśmy unikać pożyczania pieniędzy tylko po to, by „skorzystać z wyjątkowej okazji”. Niestety, wówczas możemy przepłacić podwójnie: portfelem i niezadowoleniem z zakupu.
  • Uważaj na odroczone płatności. Marketingowcy doskonale wiedzą, że odroczenie płatności zwiększa skłonność do zakupów. Wybierając dostęp do błyskawicznego kredytu dobrowolnie wystawiasz się na większe ryzyko, że kupisz rzecz niepotrzebną, której zakupu będziesz ostatecznie żałował.
  • Jeśli razem z kredytem oferowane są usługi dodatkowe np. ubezpieczenie, opieka medyczna – upewnij się, czy taki pakiet jest naprawdę potrzebny i czy zawarcie umowy dodatkowej jest konieczne do otrzymania specjalnych warunków kredytowania. Jeżeli tak jest, umowa kredytu powinna na to jasno wskazywać. Koszt takich umów dodatkowych może okazać się bardzo wysoki. Jeżeli umowa kredytu nie przewiduje, że skorzystanie z usługi dodatkowej jest konieczne, możesz jej nie zawierać.
  • Bądź uważny jeśli kredytodawca zamiast kredytu oferuje ci inne rozwiązanie, np. kartę kredytową. Karta kredytowa powinna ułatwiać dokonywanie płatności (jest instrumentem płatniczym) – bywa jednak, że koszty związane z takim kredytem są znacznie wyższe niż koszty związane ze zwykłym kredytem czy pożyczką gotówkową, albo kredytem na zakup towarów i usług.
  • Uważaj na niestandardowe produkty finansowe. Jeśli zamiast kredytu przedsiębiorca oferuje ci zakup przedmiotów codziennego użytku – np. sprzętów gospodarstwa domowego, które posiadasz – a następnie ich leasing, bądź czujny. Sprawdź koszt takiej propozycji i porównaj go z kosztem kredytu lub pożyczki.

Pamiętaj, jeżeli po wzięciu kredytu zorientujesz się, że jednak nie jest on potrzebny lub  warunki umowy kredytu konsumenckiego są niekorzystne, np. wiążą się z poniesieniem zbyt dużych kosztów, możesz odstąpić od takiej umowy w ciągu 14 dni. Upewnij się jednocześnie, że odstąpienie od umowy kredytu jest skuteczne również dla umowy dodatkowej, np. ubezpieczenia lub pakietu medycznego.

Bocian Pożyczki z karą ponad 15 mln złotych – decyzja Prezesa UOKiK

Posted on Category:Kredyty konsumenckie

Prezes UOKiK nałożył ponad 15 mln zł kary na firmę Everest Finanse SA, znaną jako Bocian Pożyczki. Spółka obchodziła limity pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, oferując do udzielanych przez siebie pożyczek także umowy leasingu konsumenckiego zwrotnego sprzętu ADG i RTV, w zawieraniu których pośredniczyła. Konsumenci nie byli prawidłowo informowani jakie finansowanie otrzymują i jakie wiążą się z nim koszty.  

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny po przeprowadzonym postępowaniu stwierdził naruszenie zbiorowych interesów konsumentów przez spółkę Everest Finanse SA, działającą pod szyldem Bocian Pożyczki.

Klientom potrzebującym dodatkowego finansowania firma oferowała – poza kredytem konsumenckim – umowy leasingu konsumenckiego zwrotnego, w zawieraniu których pośredniczyła na rzecz powiązanej firmy o tożsamej nazwie – Everest Finanse sp. z o.o. sp. k. Dotyczyło to sprzętów AGD, np. lodówek, kuchenek i RTV np. telewizorów, smartfonów. Przedmiot leasingu był nabywany od konsumenta i od razu udostępniany mu do dalszego używania przez okres wskazany w umowie, a konsument zobowiązany był do spłaty tygodniowych rat leasingowych z tego tytułu.

Finansowanie było udzielane częściowo w formie pożyczki, a częściowo w formie leasingu konsumenckiego zwrotnego

Ta formuła była wykorzystywana w okresie obniżenia ustawowych limitów pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego w związku z pandemią, podczas gdy koszty związane z leasingiem nie były limitowane. Model łączonego finansowania służył obchodzeniu limitów ustawowych, w konsekwencji czego konsumenci musieli spłacać bardzo wysokie raty. Drugą stwierdzoną przez Prezesa UOKiK praktyką jest niewłaściwe informowanie konsumentów przed zawarciem umów o warunkach udzielanego finansowania.

Wizyta doradcy i podpisywanie umów

Podczas wizyt domowych przedstawiciele Everest Finanse SA podpisywali ze swoimi dotychczasowymi klientami trzy umowy:

  • aneks do umowy pożyczki zwiększający jej kwotę,
  • umowę sprzedaży używanego sprzętu AGD lub RTV oraz
  • umowę leasingu konsumenckiego zwrotnego na użytkowanie tego sprzętu.

Przed zawarciem tych umów konsumenci większość dokumentów, związanych z uzyskiwanym finansowaniem, widzieli jedynie na ekranie tabletu doradcy klienta, na którym składali swój podpis. To zdecydowanie utrudniało im dokładne zapoznanie się z warunkami, na które musieli wyrazić zgodę. Nie byli w sposób jasny i jednoznaczny i we właściwym czasie informowani o uzyskiwanym finansowaniu oraz o kosztach jego poszczególnych elementów.

„Umowa została sporządzona na tablecie, złożyłem kilkanaście podpisów. Nie wiem jakie dokumenty podpisałem, bo nie udostępniono mi tabletu w celu przeczytania i wydruku tych dokumentów” – napisał w skardze jeden z konsumentów.

– Spółka Everest Finanse próbowała obejść prawo, które miało chronić konsumentów, aby nie wpadli w pułapkę zadłużenia w trudnych czasach lockdownu. Posłużyła się sztucznie wykreowanym przez siebie modelem finansowania bazującym na pożyczce i leasingu sprzętu AGD, telewizorów, smartfonów. Ponadto, sposób prezentowania oferty utrudniał konsumentom zorientowanie się w warunkach umowy przed jej podpisaniem i podjęcie świadomej, bazującej na rzetelnych informacjach, decyzji. W konsekwencji konsumenci przepłacali za finansowanie, na które – znając wszystkie koszty – mogliby się nie zdecydować – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Konsumencie, zanim weźmiesz pożyczkę:

  • Sprawdź, czy firma pożyczkowa lub pośrednik kredytowy widnieje w odpowiednim rejestrze Komisji Nadzoru Finansowego.
  • Pamiętaj, że pełne informacje dotyczące produktu musisz uzyskać przed zawarciem umowy.
  • Uważnie przeczytaj, czego dotyczy umowa: kredytu, pożyczki czy leasingu i czy jest to zgodne z tym, co mówi przedstawiciel instytucji pożyczkowej lub pośrednika. Zapoznaj się z warunkami umowy i wszystkimi załącznikami do niej.
  • Policz, ile będziesz mieć do spłaty i jakie będą koszty kredytu – zarówno odsetki, jak i te wynikające z różnych opłat i prowizji. Pamiętaj, że obowiązują ustawowe limity.

Odsetki maksymalnie mogą stanowić dwukrotność odsetek ustawowych, które wyliczamy, dodając 3,5 pkt proc. do stopy referencyjnej NBP.

Koszty pozaodsetkowe maksymalnie mogą wynieść 10 proc. całkowitej kwoty kredytu plus 10 proc. za każdy rok kredytowania, jednak nie więcej niż 45 proc. całkowitej kwoty kredytu.

  • Uważaj na umowy, w których poza pożyczką oferowany jest leasing konsumencki, gdyż leasingodawca może pobrać znacznie wyższe koszty, niż w przypadku umowy kredytu konsumenckiego czy pożyczki.
  •  Porównaj oferty różnych firm. Ułatwi to wskaźnik RRSO – rzeczywista roczna stopa oprocentowania. Pokazuje on koszt kredytu określony w procentach w stosunku do całkowitej kwoty kredytu.
  • W ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy o kredyt konsumencki. W takiej sytuacji masz obowiązek zwrócić odsetki za czas, w którym pieniądze były Ci udostępnione.
  • W razie wątpliwości lub problemów skorzystaj z bezpłatnej pomocy prawnej.

Obecnie, po nowelizacji ustawy antylichwiarskiej, ustalającej limity pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego na stałym niższym poziomie, firma Everest Finanse SA – znaną jako Bocian Pożyczki, wróciła do pośredniczenia w oferowaniu leasingu konsumenckiego zwrotnego i w dalszym ciągu w sposób nietransparentny informuje o warunkach i kosztach finansowania udzielanego w takiej łączonej formule.

Na Everest Finanse SA została nałożona kara 15 058 790 zł. Spółka będzie zobowiązana do opublikowania na swojej stronie internetowej oraz w mediach społ. informacji o decyzji Prezesa UOKiK oraz przekazania oświadczenia konsumentom, których ona dotyczy. Decyzja nie jest prawomocna. Spółka może się od niej odwołać do sądu.

Obowiązek zwrotu opłat za zaświadczenia o kredytach i pożyczkach – Deutsche Bank Polska

Posted on Categories:CHF, Kredyty hipoteczne, Kredyty konsumenckie

Deutsche Bank Polska jednostronnie zmienił postanowienia dotyczące wysokości opłat za zaświadczenia o historii spłaty kredytów lub pożyczek hipotecznych, pomimo że postanowienia te miały charakter abuzywny. Konsumentom przysługuje zwrot poniesionych opłat pobranych przez bank w oparciu o zmieniony cennik. Prezes UOKiK nałożył na Deutsche Bank Polska ponad 5,7 mln zł kary za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.

Niedopuszczalne jednostronne zmiany postanowień abuzywnych w wykonywanych umowach – tak w skrócie można określić praktykę, za jaką Deutsche Bank Polska S.A. został ukarany kwotą 5 750 370 zł. Konsumenci byli wprowadzani w błąd w związku z rozpowszechnianiem przez bank nieprawdziwych informacji co do zmiany wysokości pobieranych opłat za wystawienie zaświadczeń dotyczących kredytów lub pożyczek hipotecznych denominowanych do waluty obcej, w tym we franku szwajcarskim.

Abuzywność zmienianych postanowień została stwierdzona w decyzji przez Prezesa UOKiK w sierpniu 2020 r. Jeszcze przed wydaniem końcowego rozstrzygnięcia, w trakcie postępowania administracyjnego, bank zamiast przestać je stosować, we wrześniu 2019 r. rozesłał do konsumentów informację odnośnie jednostronnej zmiany tych klauzul. Za to właśnie działanie bank został ukarany i musi poinformować konsumentów o przysługującym im prawie do rekompensaty.

Zaświadczenia o kredytach i pożyczkach

Dokumenty dotyczące m.in. historii spłaty zobowiązania lub naliczonych odsetek są potrzebne osobom, które na drodze sądowej zamierzają dochodzić np. unieważnienia umowy czy zwrotu niezasadnie naliczonych rat. Na ich podstawie możliwe jest określenie żądanej od banku sumy. Jest to szczególnie istotne dla konsumentów, którzy mają zawarte umowy o kredyt hipoteczny denominowany do franka szwajcarskiego (CHF).

Opłaty za wydawanie zaświadczeń

Po narzuceniu przez Deutsche Bank Polska nowych postanowień, w miejsce tych abuzywnych, do UOKiK zaczęły wpływały liczne skargi na opłaty za wydawanie zaświadczeń. Zgodnie z nimi, za zestaw dokumentów najczęściej wnioskowanych przez konsumentów bank pobierał kwoty rzędu 795–905 zł. Maksymalnie, jeśli konsument potrzebowałby wszystkich zaświadczeń za ponad 10-letni okres kredytowania, musiałby uiścić na rzecz banku nawet 1845 zł. Tymczasem zgodnie z obowiązującą zasadą niewiążącego charakteru postanowień abuzywnych, bank nie powinien pobierać za nie żadnej opłaty i nie może w miejsce postanowień abuzywnych wprowadzać jednostronnie narzuconych nowych zapisów, w tym nowej wysokości opłat.

Deutsche Bank Polska, po uprawomocnieniu się decyzji, będzie musiał zapłacić ponad 5,7 mln zł kary, a także poinformować konsumentów o możliwości uzyskania zwrotu kosztów w związku z wydanymi zaświadczeniami bankowymi dotyczącymi kredytów lub pożyczek hipotecznych denominowanych do waluty obcej.

Jak ubiegać się o rekompensatę

Pobierz decyzję Prezesa UOKiK i sprawdź, jak ubiegać się o rekompensatę.

Decyzja jest nieprawomocna, przedsiębiorcy przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wprowadzanie konsumentów w błąd – kary dla spółki KFG i jej prezesa

Posted on Category:Finanse

Prezes UOKiK zakwestionował nieuprawnione wykorzystanie logotypów znanych instytucji finansowych i ubezpieczeniowych oraz używanie wprowadzającej w błąd nazwy „Krajowy Fundusz Gwarancyjny” przez spółkę KFG. Działania przedsiębiorcy wprowadzały konsumentów w błąd, a ich celem było zachęcenie do ryzykownych inwestycji finansowych. UOKiK nałożył łącznie 160 tys. zł kar na firmę KFG i jej szefa za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów.

Spółka KFG prowadzi działalność na terenie całej Polski za pośrednictwem stron internetowych www.krajowyfunduszgwarancyjny.pl oraz www.kfgsa.pl. Zachęcała na nich do inwestowania w produkty finansowe powiązanej firmy Obligacje Społeczne P.S.A. Obie spółki sugerowały, że są to „obligacje” lub „obligacje społeczne”, chociaż w rzeczywistości były to oprocentowane pożyczki, których konsumenci mieli udzielać przedsiębiorcy. Spółka Obligacje Społeczne została w czerwcu 2022 r. ukarana decyzją Prezesa UOKiK.

Firma KFG na swojej stronie internetowej wykorzystała logotypy Komisji Nadzoru Finansowego, Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Funduszu Rozwoju. Używanie znanych logotypów mogło wywoływać mylne wrażenie, że oferowane produkty objęte są systemem nadzoru lub gwarancji. Konsument widząc logotypy KNF, BFG, UFG, PFR mógł przypuszczać, że zostały umieszczone za wiedzą i zgodą tych instytucji, co w nieuzasadniony sposób mogło podnosić atrakcyjność prezentowanych produktów. Ta niezgodna z prawem praktyka mogła wpływać na decyzje zakupowe oraz wywoływać przekonanie, że pieniądze zainwestowane w promowany produkt są zabezpieczone.

Ponadto KFG na swojej stronie internetowej oraz na profilu Facebook posługuje się nazwą „Krajowy Fundusz Gwarancyjny”. Może to wprowadzać w błąd, że KFG to podmiot ustawowy działający w Banku Gospodarstwa Krajowego. Wywoływanie przez spółkę takiego przekonania mogło zwiększać wiarygodność prezentowanej na stronie oferty „obligacji społecznych” i dodatkowo zachęcać do ich kupowania.

Nieuczciwe praktyki stosowane przez spółkę KFG były podwójnie szkodliwie. Konsumentów  wprowadzano w błąd – produkt oferowany jako tzw. obligacje społeczne był de facto niezabezpieczoną pożyczką o wysokim poziomie ryzyka. Dodatkowo przedsiębiorca bezprawnie używał logotypów instytucji, które nadzorują rynek finansowy, dbają o bezpieczeństwo uczestników, udzielają gwarancji i wsparcia. To nadużycie mogło wpłynąć na decyzje konsumentów, zwiększać ich zainteresowanie promowaną ofertą i sugerować jej bezpieczeństwo – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Kary dla spółki i jej prezesa

Za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów odpowiedzialność finansową poniesie zarówno spółka KFG, jak i jedyny członek jej zarządu, który umyślnie doprowadził do nieprawidłowości. Nałożone kary wynoszą łącznie prawie 160 tys. zł.

UOKiK o działaniach KFG i jej prezesa zawiadomił Prokuraturę Krajową.

Postępowania wyjaśniające UOKiK dot. fikcyjnych umów leasingu zwrotnego

Posted on Category:Finanse

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafiają skargi konsumentów, którzy – zamiast umowy pożyczki – nieświadomie podpisali umowę leasingu zwrotnego sprzętu AGD (który wcześniej rzekomo sprzedali firmie udzielającej finansowania). Prezes UOKiK zbada w postępowaniu wyjaśniającym, czy w takim scenariuszu kwota ze „sprzedaży” w rzeczywistości nie stanowi pożyczki, a „raty leasingu” – jej spłaty z uwzględnieniem prowizji dla firmy.

Z sygnałów konsumenckich wynika, że w takich umowach przedmiot leasingu jest zwykle określony bardzo ogólnie. Ponadto, jeden ze skarżących konsumentów twierdzi, że w ogóle nie posiada kuchenki będącej przedmiotem leasingu, a inny, że wpisaną do umowy lodówkę wcześniej zajął komornik.

Podejrzewamy, że umowy leasingu zawierane z firmami pożyczkowymi albo podmiotami z nimi powiązanymi są próbą obejścia przepisów dotyczących kredytu konsumenckiego. Prawo ogranicza zarówno wysokość odsetek pobieranych od pożyczek, jak i ich kosztów pozaodsetkowych. Umowy leasingu zwrotnego, w których nie ma obowiązku nabycia przedmiotu umowy przez konsumenta po jej zakończeniu, nie podlegają tym przepisom. Dlatego ostrzegam konsumentów, aby uważnie czytali umowy pożyczkowe przed podpisaniem i nie zgadzali się na fikcyjny leasing. W konsekwencji takich umów mogą płacić bardzo wysokie raty, dużo wyższe niż te, które są dozwolone w przypadku kredytów konsumenckich – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

 

Więcej w komunikacie prasowym UOKiK >>>

Masz kłopoty w spłacie pożyczki w terminie? Przeczytaj, co możesz zrobić

Posted on Category:Finanse

ODROCZENIE SPŁATY

Możesz poprosić instytucję finansową o odroczenie spłaty np. o kilka dni, tygodni czy miesięcy. Dzięki temu nie zostaniesz wpisany do BIK i nie dojdzie do windykacji. Takie operacje możliwe są nawet wielokrotnie, ale kredytodawcy pobierają za nie opłaty, które w sumie nie mogą przekroczyć 25 proc. pożyczonej kwoty. Muszą się też zmieścić w limicie dozwolonych kosztów pozaodsetkowych. Pamiętaj, że od 1 lipca wrócił on do poziomu sprzed przepisów z tarczy antykryzysowej, więc może być wyższy niż wtedy, gdy zaciągałeś pożyczkę.
Uważaj na promocje, w ramach których instytucja finansowa oferuje darmowe odroczenie spłaty. Przeważnie jest to wyjątek, a nie reguła – taka „promocja” może dotyczyć np. tylko pierwszego odroczenia o 3 dni albo jedynie określonej niewielkiej kwoty.

REFINANSOWANIE – UWAGA NA KOSZTY

Pożyczkodawcy proponują też czasem zaciągnięcie nowej pożyczki na spłatę poprzedniej. W takim przypadku muszą uwzględnić w limicie kosztów pozaodsetkowych zarówno te koszty, które pobrali przy poprzedniej pożyczce, jak i te, które pobierają z tytułu udzielenia pożyczki refinansującej poprzednią. W sytuacji, gdy kilka takich pożyczek refinansujących udzielanych jest kolejno po sobie w okresie 120 dni od daty wypłaty pierwszej pożyczki, w limicie kosztów musi zawierać się suma kosztów pozaodsetkowych wszystkich pożyczek udzielonych konsumentowi w tym okresie.
Możesz spotkać się z ofertą zaciągnięcia nowej pożyczki na spłatę poprzedniej w innej firmie. Tu jednak uwaga! Część firm próbuje obchodzić przepisy i roluje pożyczki naprzemiennie, w obrębie kilku podmiotów. Scenariusz jest taki, że pożyczka z jednej firmy refinansuje pożyczkę z kolejnej, przy czym wszyscy ci przedsiębiorcy działają w sposób zorganizowany w obrębie jednej sieci i przekazują sobie klientów, którzy popadli w finansowe kłopoty. Skargi w sprawie takich praktyk UOKiK dostawał np. na firmy Szybka Gotówka, Gwarant24 i Centrum Rozwiązań Kredytowych, którym Prezes UOKiK postawił zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

KONSOLIDACJA

Zamiast odroczenia spłaty możesz dostać też propozycję konsolidacji kredytów – wówczas zamiast kilku, będziesz mieć jedną pożyczkę do spłacenia. Na pozór jest to kusząca propozycja. Jednak porównaj warunki i koszty takiej konsolidacji – jak się zmieni twoje zadłużenie, koszty i rata do spłaty. Często pod pozorem konsolidacji oferowany jest kolejny kredyt, a zadłużenie i rata kredytu wzrasta. Tu także musisz bardzo uważać ewentualne dodatkowe zabezpieczenia.