Gdy zysk zależy od rekrutacji – kolejne systemy promocyjne typu piramida zdemaskowane i ukarane przez UOKiK

Posted on Category:Inwestycje alternatywne

Prezes UOKiK nałożył łącznie ponad 24 mln zł kary na spółki iGenius oraz International Markets Live. Zarzuty dotyczą prowadzenia zakazanych prawem systemów promocyjnych typu piramida, w których korzyści uzależnione są przede wszystkim od angażowania kolejnych osób, a nie sprzedaży lub konsumpcji produktów. Wcześniej Urząd wystosował ostrzeżenia publiczne wobec obu podmiotów.

Systemy promocyjne typu piramida na pierwszy rzut oka przypominają firmy działające w formule marketingu wielopoziomowego (MLM), który – co do zasady – jest legalny. Różnica jest taka, że w legalnym MLM zyski pochodzą przede wszystkim ze sprzedaży produktów, a w projekcie typu piramida możliwość otrzymania korzyści materialnych jest uzależniona głównie od wprowadzenia nowych osób do systemu.

Postępowania przeprowadzone przez UOKiK wykazały, że właśnie w taki sposób działały zarejestrowane w USA spółki iGenius oraz International Markets Live. Choć firmy te deklarują działalność edukacyjną, ich model funkcjonowania spełnia określoną w przepisach definicję zabronionych systemów promocyjnych typu piramida, w których uczestnicy wynagradzani są głównie za rekrutację kolejnych osób, a nie za sprzedaż produktów. Systemy te są zakazane na gruncie prawa polskiego oraz unijnego, niosą bowiem za sobą duże ryzyko strat finansowych dla konsumentów. Potrzebują ciągłego dopływu nowych członków i ich wpłat, co w dłuższej perspektywie nie jest możliwe. System upada, a konsumenci tracą pieniądze. W związku z tym Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył kary w wysokości ponad 14,6 mln zł na iGenius oraz blisko 9,5 mln zł na International Markets Live.

Współczesne piramidy

Współczesne piramidy rzadko nazywają siebie wprost systemami inwestycyjnymi. Ich twórcy uczą się na błędach poprzedników i działają sprytniej. Na początku obiecują szybką ścieżkę do finansowej wolności – np. w trakcie internetowych „live’ów” i kolejnych sesji treningowych – dostęp do „tajnych” strategii, sygnałów transakcyjnych, botów inwestycyjnych czy szkoleniowych guru. Oczywiście nie za darmo. Trzeba wkupić się do „klubu wtajemniczonych” – np. 500 1500 zł na start plus miesięczne opłaty za szkolenia i „unikalne narzędzia”. Zderzenie z rzeczywistością przychodzi później. Kursy i wiedza w praktyce okazują się materiałami niskiej jakości lub są dostępne w internecie za ułamek ceny czy wręcz za darmo. Prawdziwy nacisk kładziony jest za to na rekrutację i utrzymanie odpowiedniej struktury dystrybucyjnej. Największe zyski pochodzą nie ze zdobytej wiedzy i umiejętności inwestowania, ale z budowania struktury – zapraszania kolejnych osób do projektu. Stały dopływ opłat od uczestników – to właśnie z tych pieniędzy finansowane są bonusy dla „liderów”. Jeśli chcesz zarabiać, musisz przyprowadzić „nowych”.

– Systemy typu piramida przybierają postać ukrywającą ich prawdziwy charakter. Tak jest zarówno w przypadku spółki iGenius, jak i International Markets Live. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ich domeną są usługi edukacyjne i dostęp do wiedzy. Jednak po bliższym spojrzeniu okazuje się, że filarami działalności spółek są powiązane z ofertą programy partnerskie – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

iGenius

Zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych spółka iGenius za pośrednictwem platformy igeniusglobal.com oferuje szkolenia online z inwestowania przez internet. W zamian za jednorazową opłatę w wysokości od niespełna 100 dolarów do około 1500 dolarów internauci otrzymują miesięczny dostęp do wybranych treści. Jednocześnie są zachęcani, by dołączyć do programu partnerskiego promującego platformę, w którym po opłaceniu stałego abonamentu za dostęp do platformy, będą mogli otrzymać wynagrodzenie za rekrutowanie kolejnych członków. Wielu robiło to np. poprzez intensywne działania w mediach społecznościowych (zdaniem spółki niezgodnie z modelem biznesowym iGenius).

W przekazach promotorów iGenius dominowała narracja, że dzięki platformie każdy może zostać milionerem i w mgnieniu oka zmienić swoje życie. Wyobraźnię nowych członków miały pobudzać zdjęcia epatujące bogactwem czy relacje z egzotycznych podróży. To charakterystyczne dla systemów promocyjnych typu piramida, które kuszą członków atrakcyjnym wynagrodzeniem za rekrutację kolejnych osób oraz budowanie struktury sprzedażowej – co ostatecznie potwierdziło postępowanie przeprowadzone przez UOKiK.

W rozstrzygnięciu wobec spółki iGenius Prezes Urzędu nakazał zaprzestanie opisanej praktyki i nałożył 14 668 589 zł kary.

Decyzja jest nieprawomocna. Spółka może odwołać się od niej do sądu.

International Markets Live

Spółka International Markets Live (IML) – mająca, podobnie jak iGenius, siedzibę w USA – jest właścicielem platformy internetowej im.academy (4 listopada 2024 r. zmieniła nazwę i adres internetowy na https://iyovia.com/). Za jej pośrednictwem sprzedawała cyfrowe produkty i usługi edukacyjne z zakresu rynków finansowych, kryptowalut oraz e-commerce w ramach miesięcznych dostępów do pakietów zwanych akademiami.

W celu promocji swojej działalności IML prowadziła program partnerski. Aby do niego wejść, w momencie rejestracji należało zaakceptować warunki określone w umowie Niezależnego Przedsiębiorcy (IBO od Independent Business Owner), uiścić opłatę początkową oraz dokonywać comiesięcznych wpłat w tej samej wysokości. IBO otrzymywał prowizje w oparciu o skuteczną sprzedaż produktów i usług IML dokonywaną osobiście lub przez partnerów, których zwerbował do struktury sprzedaży.

Postępowanie przeprowadzone przez UOKiK wykazało, że korzyści z udziału w programie były uzależnione przede wszystkim od wprowadzenia nowych członków, co świadczy o tym, że spółka prowadziła system promocyjny typu piramida. Dlatego Prezes Urzędu nałożył na International Markets Live 9 483 604 zł kary, stwierdzając jednocześnie, że zaniechała ona stosowania niedozwolonej praktyki 23 maja 2025 r. (decyzja jest prawomocna).

Podobnie jak w przypadku iGenius, Prezes UOKiK wydał wcześniej wobec International Markets Live ostrzeżenie konsumenckie i zawiadomił organy ścigania.

Oko na piramidy

Decyzje wobec International Markets Live oraz iGenius to kolejne działania Prezesa UOKiK dotyczące systemów promocyjnych typu piramida. Wcześniej w tych i podobnych sprawach wydawał ostrzeżenia konsumenckie. W toku są postępowania wobec platform BE Poland i GrowUp Session oraz postępowania wyjaśniające względem organizatorów projektów Eaconomy i Jifu. Jednak Prezes Urzędu przygląda się nie tylko samym systemom promocyjnym typu piramida, ale także osobom, które je promują. Prowadzi sześć postępowań wobec osób promujących iGenius oraz trzy wobec propagatorów International Markets Live.

– Mogłoby się wydawać, że projekty promocyjne typu piramida to relikt lat 90., jednak ich współczesne wersje zyskały w internecie nowe życie. Przybrały maski nowoczesności, profesjonalizmu i prestiżu. W miejsce obietnic cudownych inwestycji – promują dostęp do narzędzi tradingowych, algorytmów sztucznej inteligencji, szkoleń z inwestowania, kursów e commerce czy pakietów edukacyjnych. Do tego współcześni „faraonowie biznesu” umiejętnie wykorzystują media społecznościowe oraz influencerów pokazujących na swoich kanałach rzekomo królewskie życie. Dlatego regularnie tropimy, demaskujemy i eliminujemy tego typu działalność. Jednak uwaga! Nic nie zastąpi konsumenckiej czujności i zdrowego rozsądku – zaznacza Prezes Urzędu Tomasz Chróstny.

Konsumencie, nie bądź budowniczym piramidy!

W Polsce zakazane jest nie tylko założenie i prowadzenie systemu promocyjnego typu piramida, ale również jego propagowanie.

  1. Nie ufaj bezkrytycznie twórcom, że ich model biznesowy jest legalny. Zanim rozpoczniesz działalność marketingową, samodzielnie zweryfikuj projekt.
  2. Sprawdź, czy podmiot figuruje na listach ostrzeżeń UOKiK, Rzecznika Finansowego oraz Komisji Nadzoru Finansowego.
  3. Jeśli podmiotu nie ma na listach ostrzeżeń, nie trać czujności. Nieuczciwi przedsiębiorcy działają szybko, zmieniają nazwy lub tworzą nowe firmy.
  4. Zadawaj wnikliwe pytania. Jeśli ktoś mówi, że „negatywne myślenie blokuje sukces”, uciekaj.
  5. Analizuj, za co płacisz. Jeśli główną wartością są treści „edukacyjne”, oceń, czy faktycznie mają sens i są warte swojej ceny.
  6. Unikaj ofert, w których zarobki zależą od rekrutacji.
  7. Kieruj się zdrowym rozsądkiem! Nie wierz w szybki, łatwy zarobek. Zdjęcia na „Insta” to nie dowód sukcesu i bogactwa.

Rejsy podwyższonego ryzyka. Prezes UOKiK nałożył karę za praktyki serwisu InCruises

Posted on Category:Finanse

Prezes UOKiK nałożył blisko 5,3 mln zł kary na InGroup International LLC. Model biznesowy przyjęty przez spółkę sprawia, że zakup rejsu za pośrednictwem platformy www.incruises.com był możliwy wyłącznie w przypadku finansowania z wpłat pozostałych członków programu. UOKiK ustalił, że znaczna część pieniędzy gromadzonych przez spółkę jest przeznaczana na wypłatę prowizji za namawianie nowych osób do uczestnictwa w programie.

Postępowanie przeprowadzone przez UOKiK wobec InGroup International LLC (wcześniej InCruises International LLC) wykazało, że program podróżniczy dostępny na stronie www.InCruises.com (do 2023 r. dostępny także dla polskich konsumentów) naruszał zbiorowe interesy konsumentów. W związku z tym Prezes Urzędu nałożył na spółkę karę w wysokości 5 280 388 zł. Wcześniej wydał w tej sprawie ostrzeżenie konsumenckie.

Wycieczki w zakazanym systemie konsorcyjnym

InCruises.com to serwis programu podróżniczego prowadzonego przez InGroup International LLC. Ideą programu (Klubu Podróżniczego InCruises) jest umożliwienie jego członkom zakupu noclegów lub wycieczek luksusowymi statkami w atrakcyjnych cenach. Uczestnicy programu gromadzą w nim środki, dokonując comiesięcznych wpłat w wysokości 100 dolarów amerykańskich. Pieniądze przeliczane są na punkty w programie – tzw. Dolary Rejsowe (DR) – po kursie 1 USD = 2 DR, które można wykorzystać na zakup dostępnej na serwisie usługi, w tym wybranego rejsu.

Program przewidywał pewne ograniczenia. Zgodnie z warunkami obowiązującymi do 1 kwietnia 2022 r., po roku uczestnictwa użytkownik mógł przeznaczyć na opłacenie wycieczki jedynie 60 proc. zgromadzonej kwoty, po 2 latach – 70 proc., a 100 proc. dopiero po 5 latach i wpłaceniu 4900 USD. Jeśli członek klubu przestał uiszczać miesięczną opłatę, jego konto stawało się nieaktywne i tracił możliwość rezerwacji wycieczek za pośrednictwem platformy www.incruises.com. Po 12 miesiącach nieaktywności konto członka było zamykane, a Dolary Rejsowe znikały chyba, że dokonał wcześniej jego reaktywacji, wpłacając 100 USD za każdy miesiąc nieaktywności. Dołączenie do Klubu Podróżniczego InCruises było możliwe wyłącznie poprzez link referencyjny.

– W przypadku programu InCruises zachodzą wszystkie przesłanki do uznania, że jest to zakazany system konsorcyjny. Spółka InGroup prowadząca serwis incruises.com utworzyła grupę z udziałem konsumentów w celu finansowania zakupu produktów. Do tego w całości dysponuje pieniędzmi z comiesięcznych wpłat Członków Klubu Rejsowego InCruises. Zakup wycieczki w przyjętym przez spółkę modelu biznesowym „2 za 1” jest możliwy wyłącznie dzięki wpłatom pozostałych członków. System, który jest finansowany właśnie w taki sposób, może tego nie wytrzymać i upaść – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zyskują ci członkowie, którzy przyprowadzą kolejnych

Istotnym elementem modelu działalności firmy jest rekrutowanie tzw. partnerów, którym płaci ona za namówienie innych do wejścia do programu. Uczestnik, po zaproszeniu i utrzymaniu w strukturze 5 kolejnych użytkowników, którzy regularnie opłacali subskrypcję, był zwolniony z comiesięcznej opłaty. Każdy Członek Klubu Podróżniczego InCruises mógł przystąpić do programu partnerskiego umożliwiającego czerpanie korzyści majątkowych w związku z budowaniem i utrzymaniem struktury aktywnych użytkowników platformy, zgodnie z obowiązującym Planem Wynagrodzeń.

– Model biznesowy InGroup jest oparty na marketingu sieciowym, który uprzywilejowuje partnerów motywowanych do aktywnej promocji, sprzedaży i budowania struktury programu. To oni, a nie zwykli członkowie, którzy swoimi wpłatami zasilają system, są głównymi beneficjentami InCruises. W toku postępowania ustalono, że znaczna część gromadzonych przez spółkę środków jest przeznaczana na wypłatę prowizji dla Niezależnych Partnerów, a nie pokrycie zakupu usług podróżniczych na rzecz zwykłych użytkowników – zauważa Prezes UOKiK.

Postępowanie w sprawie praktyk spółki stojącej za serwisem incruises.com toczyło się od połowy 2022 r. W czasie jego trwania spółka zmieniła zasady działania i od końca marca 2023 r. partnerzy pochodzący z Polski i innych krajów nie mają możliwości sprzedaży mieszkańcom naszego kraju lub obywatelom Polski. Decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Czym jest system konsorcyjny?

System konsorcyjny, czasem zwany systemem argentyńskim, to sposób gromadzenia i zarządzania pieniędzmi konsumentów w ramach grupy, która została utworzona w celu sfinansowania zakupu produktów dla członków tejże grupy. Produktem, który jest nabywany w ramach konsorcjum może być samochód, mieszkanie czy – jak w tym przypadku – bilet na rejs wycieczkowcem. Działalność tego rodzaju jest nieuczciwą praktyką rynkową i jest zakazana w każdych okolicznościach.

Systemy te były w Polsce bardzo popularne 20-30 lat temu, bo pozwalały na relatywnie szybki zakup drogich produktów. Wiele takich projektów miało jednak charakter oszukańczy, a ich celem było przede wszystkim zebranie pieniędzy konsumentów, a zakup wymarzonych produktów był jedynie wygodnym pretekstem i zachętą do dołączania, podczas gdy korzyści osiągali zarządzający takimi systemami.

– To nie przypadek, że systemy konsorcyjne są zabronione w naszym prawie. Ofiarami działalności takich schematów padło w przeszłości wielu konsumentów. Nierzadko zdarzało się, że były to z założenia przedsięwzięcia o charakterze przestępczym – powstałe po to, by oszukać uczestników. Dlatego do okazji, które wydają się podejrzanie atrakcyjne, należy podchodzić z rezerwą. Lepiej dwa razy sprawdzić, w jaki sposób nabywamy produkty, bo jeśli coś jest zbyt piękne, by było prawdziwe, to zwykle prawdziwe nie jest – ostrzega Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Naciągane inwestycje w weksle – kara dla CK Investments

Posted on Category:Inwestycje alternatywne

Prezes UOKiK uznał, że spółka CK Investments oferując „weksle inwestycyjne” złamała prawo. Spółka przekonywała w ofercie, że zakup weksli to pewna i bezpieczna inwestycja z gwarancją zainwestowanego kapitału. Za stosowanie nieuczciwych praktyk spółka ma zapłacić blisko 1,25 mln zł kary.

Prezes UOKiK zdecydował o ukaraniu spółki CK Investments za praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Za posługiwanie się wekslem w sposób sprzeczny z jego funkcją i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji co do gwarancji zwrotu kapitału przekazanego przez konsumentów warszawska spółka ma zapłacić łącznie prawie 1,25 mln zł (1 249 395 zł) kary.

Weksel inwestycyjny, czyli co?

CK Investments działa na rynku nieruchomości. W lipcu 2019 r. firma zaczęła pozyskiwać kapitał zachęcając do kupowania tzw. weksli inwestycyjnych. Spółka promowała swoje weksle jako „prosty i szybki produkt inwestycyjny będący alternatywą dla tradycyjnych lokat bankowych, obligacji skarbowych czy funduszy inwestycyjnych, dający stałe i wysokie oprocentowanie”.

Nasze prawo nie zna pojęcia „weksla inwestycyjnego”. Zostało ono wymyślone przez przedsiębiorców na określenie produktu umożliwiającego im pozyskanie kapitału, który normalnie musieliby zdobyć np. w bankach czy poprzez emisję instrumentów finansowych – zaznacza Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Gwarancja wysokiego ryzyka

Promując ofertę wekslową, spółka CK Investments zapewniała o gwarancji zwrotu środków na koniec inwestycji. W trakcie postępowania ustalono, że środki pozyskane ze sprzedaży weksli stanowiły główne źródło finansowania prowadzonej przez spółkę działalności gospodarczej.

Zapewnianie o gwarantowanych korzyściach finansowych z przedsięwzięcia mogło wpłynąć na decyzje konsumentów odnośnie powierzenia swoich pieniędzy CK Investments. Mimo obietnic nie było mowy ani o gwarantowanych zyskach, ani nawet o gwarancji zwrotu wpłaconych środków. Gdyby konsumenci nie byli wprowadzani w błąd, mogliby inaczej zarządzić swoimi oszczędnościami – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Decyzja nie jest prawomocna – przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli się uprawomocni, firma powinna poinformować o niej na swojej stronie internetowej oraz rozesłać pisemne powiadomienia do wszystkich konsumentów, którzy kupili weksle CK Investments w okresie od 8 lipca 2019 r. do 1 stycznia 2023 r.

Wekslowe inwestycje pod lupą Prezesa UOKiK!

Działań Urzędu w sprawie „weksli inwestycyjnych” jest więcej. Trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie spółki Credit Royal.

W kwietniu 2023 r. Prezes UOKiK wydał ostrzeżenie konsumenckie wskazując, że Assay Management Alternatywna Spółka Inwestycyjna (Assay ASI) posługuje się wekslem w sposób sprzeczny z jego funkcją, przez co istnieje duże ryzyko utraty przez konsumentów zainwestowanych środków. W lutym 2024 r. Prezes UOKiK wydał dwie decyzje nakładając na Assay ASI i osoby zarządzające spółką kary za ofertę „Porozumienia wekslowego” – łącznie ponad 1,3 mln zł. Karą (ponad 650 tys. zł) zakończyło się również postępowanie wobec Assay Management, która pozyskiwała klientów na rzecz Assay ASI.

W 2023 r. Prezes UOKiK wydał decyzję z karą w wysokości ponad 790 tys. zł w sprawie „Oferty wekslowej spółki Aforti Holding.

Pod koniec 2022 r. Prezes UOKiK wydał decyzję dotyczącą BREWE Leasing, nałożył na tę spółkę ponad 150 tys. zł kary, a w czerwcu 2021 r. prawie 400 tys. zł kary na Fundusz Hipoteczny Yanok, co zostało podtrzymane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Dowiedz się więcej o wekslach inwestycyjnych: odpowiedzi na najczęstsze pytania o „weksle inwestycyjne.”

Ponad milion złotych kary dla Janusza Palikota i Polskich Destylarni

Posted on Category:Finanse

Nieprawdziwe informacje o pozycji rynkowej spółki, nieinformowanie o ryzykach, nieistniejący crowdfunding pożyczkowy i fikcyjny konkurs – to tylko przykłady zakwestionowanych działań kampanii pożyczkowej „Skarbiec Palikota”. Działania promocyjne były prowadzone głównie w mediach społecznościowych Janusza Palikota – członka zarządu spółki. Prezes UOKiK wydał decyzję, w której nałożył karę na Janusza Palikota – 950 tys. zł oraz zarządzane przez niego Polskie Destylarnie – 239 tys. zł.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w prowadzonym postępowaniu postawił spółce Polskie Destylarnie 6 zarzutów naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Ustalił również odpowiedzialność Janusza Palikota, członka zarządu tej spółki, za przyczynienie się do naruszenia prawa.

Wątpliwości dotyczyły kampanii pożyczkowej „Skarbiec Palikota”, w ramach której konsumenci mogli wpłacać pieniądze tytułem udzielenia spółce pożyczki na dalszy jej rozwój. Działania promocyjne były prowadzone głównie w mediach społecznościowych Janusza Palikota – członka zarządu spółki, który osobiście zachęcał do zaangażowania się w inwestycje, organizując m.in. webinary dla potencjalnych inwestorów. Spółka już po 6 tygodniach zaprzestała spłacać odsetki od udzielonych przez konsumentów pożyczek oraz zakończyła kampanię pożyczkową.

W wydanej decyzji Prezes UOKiK uznał za wprowadzające w błąd:

  • Nieprawdziwe informacje o pozycji rynkowej i osiągnięciach

Aby uwiarygodnić swoją sytuację i zachęcić do wpłat, Polskie Destylarnie na stronie internetowej podawały  nieprawdziwe informacje o skali swojej działalności. Firma chwaliła się, że jest „czołowym polskim producentem alkoholu etylowego”, a jej odbiorcami są podmioty z branży farmaceutycznej, koncerny paliwowe, chemiczne oraz kosmetyczne. Twierdzenia te były nieprawdziwe.

Wprowadzające w błąd informacje dotyczyły również potencjalnych zysków z inwestycji. „Na wzroście wartości spółek Janusza skorzystasz również Ty – nawet 50% zysku, jaki Skarbiec Palikota wygeneruje po piątym roku działalności trafi w ręce uczestników projektu”, „Skarbiec Palikota będzie skupiał alkoholowe biznesy Janusza Palikota” – przekonywały materiały reklamowe spółki. Mimo że jedynym pożyczkobiorcą w ramach „Skarbca Palikota” były Polskie Destylarnie, spółka ta sugerowała, że konsumenci będą mogli partycypować w zysku szerszego grona firm. Chwaliła się także większym asortymentem alkoholi niż faktycznie produkowała oraz wyróżnieniami i medalami, które zostały przyznane innym podmiotom.

Nieprawdziwe informacje dotyczyły także danych finansowych. „Mieliśmy 56 milionów w roku 2022, planujemy 140 w 2023” – tak Janusz Palikot informował podczas jednego z webinarów o obrotach, które miał generować organizowany przez niego projekt. Sugerował, że są to dane finansowe pożyczkobiorcy kampanii „Skarbiec Palikota”. Tymczasem, jak ustalił UOKiK w toku postępowania, obrót Polskich Destylarni wyniósł w 2022 roku – 0 zł.

  • Nieistniejący crowdfunding pożyczkowy

Polskie Destylarnie reklamując kampanię pożyczkową „Skarbiec Palikota” opisywały ją jako „finansowanie społecznościowe” oraz „crowdfunding pożyczkowy”. Materiały podkreślały doświadczenia oraz sukcesy Janusza Palikota w gromadzeniu kapitału tą drogą: „Mistrz finansowania społecznościowego Ponad 140 milionów złotych – to kwota, którą Janusz Palikot i kierowanego przez niego spółki i skupionych wokół niego menadżerów, pozyskał dzięki różnego rodzaju projektom finansowania społecznościowego”. W rzeczywistości firma wprowadzała w błąd, ponieważ do zbiórki pieniędzy w ramach „Skarbca Palikota” nie miała zastosowania tzw. ustawa crowdfundingowa. Taka informacja nie występowała jednak w żadnym materiale reklamowym – znalazła się jedynie w końcowej części Karty Projektu w dziale Zastrzeżenia. Konsumenci zawierając umowy pożyczki w ramach kampanii „Skarbiec Palikota” nie brali udziału w crowdfundingu w rozumieniu tej ustawy, zbiórka nie spełniała bowiem warunków w niej określonych. W konsekwencji, konsument w związku z powierzeniem spółce pieniędzy nie był objęty ustawową ochroną.

Zgodnie z przepisami, zbiórka crowdfundingowa jest nadzorowana przez KNF. Taka działalność podlega wymogom przewidzianym dla tradycyjnych instytucji rynku kapitałowego. Organizator musi mieć m.in. własny kapitał i zapewnić odpowiedni standard ochrony środków inwestorów. Pożyczka po ustalonym czasie jest oddawana konsumentowi z odsetkami.

  • Pieniądze od konsumentów wydawane na pokrycie długów

Na nowe aktywa i prawa pożyczkobiorcy, na określone cele związane ze współfinansowaniem działalności operacyjnej Polskich Destylarni – taki miał być zasadniczy cel wydatkowania pożyczek konsumentów. Tymczasem, pieniądze nie były wydatkowane w sposób sugerowany w umowie. W rzeczywistości Polskie Destylarnie – wbrew pierwotnym deklaracjom – rolowały swoje długi, kierując znaczne środki do podmiotów powiązanych z Januszem Palikotem.

  • Nieinformowanie o ryzykach oraz eksponowanie wyłącznie korzyści z inwestycji

Prezes UOKiK zakwestionował eksponowanie w materiałach reklamowych korzyści, a pomijanie informacji o ryzyku inwestycyjnym, którym może być utrata nawet wszystkich pożyczonych pieniędzy. Komunikaty sugerowały gwarancję zysku i bezpieczeństwo powierzonych środków – na przykład: „Inwestujesz, zarabiasz, chronisz swoje pieniądze przed inflacją, a jednocześnie pomagasz umiędzynarodowić naszą firmę”. Model biznesowy Polskich Destylarni nie dawał konsumentom żadnej pewności i gwarancji wypłaty zysku. Zgodnie z umową, to spółka Janusza Palikota była jedynym dysponentem pieniędzy i sama decydowała na co je przeznaczy. Nie oferowano konsumentom w zamian żadnego realnego zabezpieczenia pożyczonych pieniędzy.

  • Fikcyjny konkurs

Wycieczki do Nowego Jorku, Paryża, Marrakeszu oraz pobyt w posiadłości Janusza Palikota i luksusowy samochód Rolls-Royce Ghost – taka pula nagród czekała na osoby, które pożyczą pieniądze Polskim Destylarniom i zgłoszą nowe nazwy dla produktów alkoholowych spółki. Była to główna treść materiałów reklamowych. Tymczasem zwycięzcy konkursu nie zostali wyłonieni, a żadna z nagród nie została przyznana.

Kary finansowe

Prezes UOKiK nałożył kary finansowe na Polskie Destylarnie za wprowadzanie konsumentów w błąd – 239 tys. zł oraz na Janusza Palikota – członka zarządu spółki – 950 tys. zł, ponieważ umyślnie dopuścił do naruszenia praw konsumentów. Decyzja nie jest prawomocna i zarówno spółka, jak i jej menadżer, mogą odwołać się od niej do sądu.

Sąd Apelacyjny potwierdza decyzję Prezesa UOKiK w sprawie Lartiq

Posted on Category:Inwestycje alternatywne

Sąd Apelacyjny potwierdził, że spółka Lartiq (wcześniej Trigon) stosowała nieuczciwe praktyki rynkowe przy prezentowaniu informacji o certyfikatach inwestycyjnych. Sąd utrzymał również nałożoną na spółkę karę ponad 7,2 mln zł.

W 2020 roku Prezes UOKiK wydał decyzję nr RŁO 6/2020 w sprawie działalności Lartiq. Spółka przygotowywała do emisji złożone i bardzo ryzykowne produkty finansowe. Tymczasem konsumenci byli zapewniani o „pełnym zabezpieczeniu kapitału”. Brakowało też istotnych informacji o ryzyku związanym z gwarancjami spółki GetBack.

Zakwestionowane praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów dotyczą certyfikatów inwestycyjnych Lartiq (poprzednio Trigon). Decyzja dotyczy produktów o nazwach: Profit XVIII, XX, XXI, XXII, XXIII, XXIV, XXX Niestandaryzowanych Sekurytyzacyjnych Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych (NS FIZ).

27 czerwca br. Sąd Apelacyjny potwierdził decyzję Prezesa UOKiK co do stosowanych praktyk. Decyzja jest prawomocna.

Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, który zawiera listę roszczeń przysługujących w przypadku stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych, każdy poszkodowany ma możliwość dochodzenia roszczenia. Konsumenci chcący skorzystać z tej możliwości powinni zwrócić się o bezpłatną pomoc do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów lub Rzecznika Finansowego.

Ważne informacje:

Decyzja Prezesa UOKiK nr RŁO 6/2020 z 22 lipca 2020 r.: https://decyzje.uokik.gov.pl/bp/dec_prez.nsf
Wyrok Sądu Apelacyjnego z 27 czerwca 2024 r.: VII AGa 415/23

Selfmaker z karą od UOKiK

Posted on Category:Inwestycje alternatywne

Selfmaker Smart Solutions oraz Selfmaker Technology – to firmy, na które Prezes UOKiK nałożył kary finansowe blisko 1 mln zł. Sankcja finansowa w wys. 150 tys. zł dotyczy też prezesa Selfmaker Technology. System promocyjny typu piramida, w którym korzyści uzależnione są przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu – to kwestionuje Prezes UOKiK.

Piramidy – myślisz, że są tylko w Egipcie? Możesz mieć z nimi do czynienia również wtedy, gdy ktoś namawia cię na wpłatę pieniędzy i obiecuje zyski za to, że nakłonisz inne osoby, aby zrobiły to samo. W taki sposób możesz wziąć udział w projekcie podszywającym się pod marketing wielopoziomowy (MLM), czyli system promocyjny typu piramida, który jest zakazany przez prawo. W takim projekcie możliwość otrzymania korzyści materialnych jest uzależniona przede wszystkim od wprowadzenia innych konsumentów do systemu, a nie od sprzedaży lub konsumpcji produktów. Pomysłodawcy systemu korzystają z wpłat innych osób, a niewielka część pieniędzy może trafić uczestników – często się zdarza, że nie otrzymują nic.

Prezes UOKiK zakwestionował działania dwóch powiązanych ze sobą spółek: Selfmaker Smart Solutions w Dubaju, odpowiadającą za emisję tokenów o tej samej nazwie, oraz Selfmaker Technology w Łodzi, tworzącą m.in. urządzenia samoobsługowe, takie jak kasy, wpłatomaty, kioski informacyjne czy sprzęt do automatycznej dezynfekcji. Tokeny, czyli kryptoaktywa – są to cyfrowe jednostki wartości, przypisane do konkretnego projektu inwestycyjnego. Może je kupić każdy.

– Rynek kryptoaktywów, jako rynek nieregulowany oraz związany z nowoczesnymi technologiami, może być wykorzystany przez nierzetelnych przedsiębiorców, którzy pod pozorem oferowania atrakcyjnych produktów uzyskują korzyści majątkowe od wpłat inwestorów. Traci konsument, który nie odzyska swoich pieniędzy. W najnowszych decyzjach zakwestionowaliśmy działania grupy Sefmaker. Spółki umyślnie rozpowszechniały nieprawdziwe informacje, aby uwiarygodnić i uatrakcyjnić swoje działania. Celem było pozyskanie jak największego kapitału. Pod ich wpływem konsumenci mogli podejmować niekorzystne decyzje dotyczące zakupu tokenów, licząc na wypłatę zysku. Realne korzyści konsumentom umożliwiał udział w programie afiliacyjnym, który w istocie był zakazanym prawnie systemem promocyjnym typu piramida – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

(Nie)realne zyski

Selfmaker Smart Solutions zachęcając do wpłat informował, że środki ze sprzedaży tokenów miał przeznaczyć na inwestycje w rozwój Selfmaker Technology i zwiększenie rozpoznawalności marki Selfmaker. Plan ten polegał na objęciu 25 proc. udziałów w Selfmaker Technology i zakupie hali produkcyjnej. Zgodnie z zapewnieniami, spółka miała podzielić się wypracowanym zyskiem z inwestycji w Selfmaker Technology z nabywcami tokenów, pierwszy raz powinno do tego dojść w 2024 r. W rzeczywistości – hala produkcyjna nie została zakupiona: jest wynajmowana, a Selfmaker Smart Solutions przejął mniej niż 10 proc. akcji – co znacznie obniżyłoby ewentualny zysk. Nie ma jednak mechanizmu prawnego, który gwarantowałby wypłatę dywidendy przez spółki z Dubaju i z Łodzi. Inwestorzy zawierają umowę jedynie ze spółką z Dubaju, co może mieć kluczowe znaczenie przy ewentualnych problemach z dochodzeniem roszczeń. Zdaniem Urzędu, celowym działaniem było powierzenie przez Selfmaker Technology emisji tokenów spółce z Dubaju, wobec której dochodzenie roszczeń przez konsumenta może okazać się znacznie utrudnione, a wręcz niemożliwe.

Ponadto, ze sprawozdań finansowych wynika, że Selfmaker Technology odniosła straty, a nie jak zapewniano w materiałach marketingowych „wielomilionowe zyski”. Straty miały zostać pokryte z ewentualnego zysku, co oznacza, że inwestorzy mogą przez długi czas nie otrzymać obiecanych środków. Prezes UOKiK uznał, że obie firmy wprowadziły konsumentów w błąd rozpowszechniając informacje, że nabycie tokena będzie gwarantowało wypłacenie wypracowanego przez Selfmaker Technology w danym roku zysku. Aktualnie podmiotem odpowiedzianym za proces tokenizacji, w tym wypłatę dywidendy jest Selfmaker Smart Solutions FZ-LLC, która nie jest udziałowcem Selfmaker Technology. Może to prowadzić do dezorientacji konsumentów co do pomiotu, który odpowiada za wypłatę ewentualnej dywidendy, a nawet znacznie utrudniać ten proces.

System promocyjny typu piramida

Dystrybucja tokena odbywała się w oparciu o system promocyjny typu piramida. W zamian za pozyskanie innych osób do systemu i namówienie ich na zakup tokenów, firmy obiecywały wynagrodzenie. Przedsiębiorcy nie tylko założyli i kierowali projektem, ale również prowadzili aktywne działania marketingowe w mediach społecznościowych, stronie internetowej czy na organizowanych wydarzeniach. Selfmaker intensywnie promował zakup tokenów wśród osób niesłyszących, również za granicą. Firma w mediach społecznościowych zamieściła instruktaż w języku migowym jak kupić tokeny. Osoby niesłyszące to grupa konsumentów wrażliwych, którzy z uwagi na swoją niepełnosprawność i bariery komunikacyjne mogą być szczególnie podatni na nakłanianie do zainwestowania środków finansowych, jak również napotkać trudności z weryfikacją przekazywanych informacji.

Decyzje Prezesa UOKiK

Prezes UOKiK uznał, że przedsiębiorcy Selfmaker Smart Solutions oraz Selfmaker Technology naruszyli zbiorowe interesy konsumentów. Na Selfmaker Technology została nałożona kara finansowa prawie 900 tys. zł (895 451 zł). Sankcja finansowa w wysokości 150 tys. zł dotyczy także prezesa tej firmy Marka Wieteski, ponieważ celowo i świadomie rozpowszechniał nieprawdziwe informacje dotyczące procesu tokenizacji i przeznaczenia pozyskanych środków, jak również zapewniał o gwarantowanej wypłacie zysków na rzecz Selfmaker Smart Solutions, a tym samym pośrednio nabywców tokena. Osobiście promował również system, w tym wśród osób niesłyszących. Był jednym z pomysłodawców wprowadzenia programu partnerskiego, który oprócz pozyskania kapitału miał zapewnić zbudowanie społeczności związanej z marką Selfmaker.

Na Selfmaker Smart Solutions Prezes UOKiK nałożył karę blisko 100 tys. zł (96 tys. zł). Na spółkę został nałożony obowiązek usunięcia trwających skutków naruszenia zbiorowych interesów konsumentów: osoby, które kupiły tokeny, mogą złożyć wniosek do Selfmaker Smart Solutions o zwrot pieniędzy. Konsumenci zostaną poinformowani o decyzji.

Decyzje nie są prawomocne, ponieważ firmy odwołały się do sądu. Odwołanie złożył także prezes zarządu Marek Wieteska.

Postępowanie w sprawie spółek Selfmaker prowadzi również Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

„Weksle inwestycyjne” – decyzje i kary Prezesa UOKiK

Posted on Category:Inwestycje alternatywne

Prezes UOKiK za ofertę „Porozumienia wekslowego” nałożył kary na Assay ASI i osoby zarządzające spółką. Ukarana została też inna spółka z Grupy – Assay Management. Posługiwanie się wekslem w sposób sprzeczny z jego funkcją – to praktyka udowodniona także spółce Dziesiątka Finanse.

W kwietniu 2023 r. Prezes UOKiK wydał ostrzeżenie konsumenckie wskazując, że Assay Management Alternatywna Spółka Inwestycyjna (Assay ASI) posługuje się wekslem w sposób sprzeczny z jego funkcją, przez co istnieje duże ryzyko utraty przez konsumentów zainwestowanych środków.

Karą zakończyło się również postępowanie wobec Assay Management (ponad 650 tys. zł) – drugiej spółki z Grupy Assay, która pozyskiwała klientów na rzecz Assay ASI i zachęcała do zawarcia oferowanego przez nią „Porozumienia wekslowego”. Spółka wprowadzała konsumentów w błąd co do pewności uzyskania przyszłych korzyści finansowych z inwestycji w weksle oraz objęcia tej oferty nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. W rzeczywistości zyski nie były pewne, a tego typu działalność jest spod nadzoru wyłączona.

(Nie)porozumienie wekslowe

– Użycie przez Assay ASI weksla jako instrumentu pozyskiwania kapitału, a następnie przeznaczanie środków pochodzących od konsumentów na działalność związaną z inwestycjami w inne podmioty, to naruszenie dobrego obyczaju. Takie działanie skutkowało przeniesieniem na konsumentów ryzyka działalności inwestycyjnej. Z kolei zapewnianie o gwarantowanych korzyściach finansowych z przedsięwzięcia oraz o objęciu oferty nadzorem KNF mogło wpłynąć na decyzje konsumentów odnośnie powierzenia swoich pieniędzy Assay ASI. Gdyby konsumenci nie byli wprowadzani w błąd, mogliby inaczej zarządzić swoimi oszczędnościami – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Decyzje wobec Assay ASI, osób nią zarządzających jak i Assay Management są nieprawomocne. Przysługuje od nich odwołanie.

Dziesiątka Finanse ukarana

Prezes UOKiK wydał także decyzję wobec spółki Dziesiątka Finanse ze Świdnicy i nałożył na nią karę w łącznej wysokości ponad 520 tys. zł. Przedsiębiorca stosował trzy praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Dwie z nich dotyczyły także stosowania weksla w relacji z konsumentami. Spółka posługiwała się tym papierem wartościowym w sposób sprzeczny z jego funkcją, oferując „weksle inwestycyjne”, a pozyskane środki wykorzystywała do udzielania pożyczek gotówkowych. Tym samym obarczała konsumentów ryzykiem prowadzonej przez siebie działalności pożyczkowej. Ponadto, wprowadzała w błąd rozpowszechniając nieprawdziwe informacje co do bezpieczeństwa inwestycji. Prezes Urzędu zakwestionował w decyzji również praktykę dotyczącą głównej działalności przedsiębiorcy, jaką jest udzielanie pożyczek. Chodzi o nieobniżanie całkowitego kosztu kredytu w przypadku przedterminowej jego spłaty. Dziesiątka Finanse uwzględniała koszty opłaty przygotowawczej, które dotyczyły okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, czym naruszała zbiorowe interesy konsumentów.

Szczegóły znajdują się w wydanej decyzji. Przysługuje od niej odwołanie.

Weksel jako inwestycja na stały, gwarantowany procent? Z wypłacanymi regularnie odsetkami? Konsumencie, uważaj na swoje oszczędności!

Prezes UOKiK prowadzi postępowania wyjaśniające w sprawie spółki Credit Royal oraz postępowanie w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przez CK Investments. Obie spółki proponowała konsumentom inwestycje w weksle.

Inne postępowania w sprawie „weksli inwestycyjnych” zostały już zakończone. W sierpniu 2023 r. Prezes UOKiK wydał decyzję w sprawie spółki Aforti Holding, która namawiała do zainwestowania w „Ofertę wekslową”.

Z kolei pod koniec 2022 r. Prezes UOKiK wydał decyzję dotyczącą BREWE Leasing, a w czerwcu 2021 r. decyzję dotyczącą Funduszu Hipotecznego Yanok, który poprzez „weksle inwestycyjne” gromadził fundusze na swoją działalność.

Wszystkie te decyzje są nieprawomocne – spółki wniosły do sądu odwołania.

Konsumencie! Sprawdź odpowiedzi na najczęstsze pytania o „weksle inwestycyjne” na stronie finanse.uokik.gov.pl.

Inwestycje w condo- i aparthotele – działania UOKiK

Posted on Category:Inwestycje alternatywne

Własny apartament w Łebie, Zakopanem lub Mikołajkach plus zysk z wynajmu? UOKiK sprawdza, czy oferty dotyczące 10 inwestycji komercyjnych nie naruszają praw konsumentów. Urząd bada, czy przedsiębiorcy oferujący lokale w condo- lub aparthotelach, przekazują pełne i rzetelne informacje o inwestycjach. Dwie decyzje Prezesa UOKiK wobec spółki Termy Uniejów – kary na łączną kwotę ponad 200 tys. zł.

Określenie condohotel powstało z połączenia słów condominium (zbiór jednostek mieszkalnych) i hotelu, analogicznie aparthotel łączy wyrazy apartament i hotel. To formy alternatywnych inwestycji w nieruchomości komercyjne. Konsument może się spotkać z ofertą zakupu własnego apartamentu położonego najczęściej w atrakcyjnych turystycznie lokalizacjach. Kupujący taką komercyjną nieruchomość może z niej korzystać przez określony czas w roku, a przez pozostały czas jest ona wynajmowana w systemie hotelowym. Lokale takie mają charakter użytkowy i w większości przypadków nie są chronione przez przepisy tzw. ustawy deweloperskiej.

Obietnice na wyrost?

Apartamenty w wyjątkowych wakacyjnych miejscach, luksusowe obiekty, wysoki standard wykończenia, często z bogatą infrastrukturą typu spa – takie propozycje mogą zwrócić uwagę konsumentów. UOKiK przeprowadził wstępne rozeznanie dostępnych na rynku ofert  sprzedaży lokali w systemie condo- i apartholeli. Kierowany do konsumentów przekaz marketingowy oraz zawarte w nim informacje dotyczące m.in. inwestycji, sposobu jej realizowania i finansowania oraz planowanych zysków, stanowiły podstawę do wszczęcia przez Prezesa Urzędu 10 postępowań wyjaśniających. Mają one na celu wstępne ustalenie czy inwestorom zapewniono pełnię należnych im praw zakresie ochrony konsumentów.

Postępowania UOKiK dotyczą następujących inwestycji:

Apartamenty w Świeradowie (ABInvestHouse), Mercure Szczyrk Resort (Beskid Resort Properties),  Solmarina Gdańsk (Dekpol Deweloper), Forest Park w Świeradowie Zdroju (Forest Park D. Surynt R. Urbanik),  Linea Mare Pobierowo (Morris & Lloyd Broker), Saltic Apartamenty w Łebie (Oak Property), Witkac Residence Zakopane (Platan Hotels & Resorts),  Radisson Blu Resort w Międzywodziu (Sea Invest Gabryjelski Kocwa),  Zdrojowa Invest w Dźwirzynie (Vacation Club 2), Brzegova w Mikołajkach (Vanto Estate).

Co zbada UOKiK?

UOKiK analizuje informacje zamieszczone na stronach internetowych oraz w materiałach sprzedażowych, takich jak foldery dostępne w punktach sprzedaży. Ponadto przedmiotem analiz są umowy zawierane z podmiotami oferującymi condo- i aparthotele (deweloperami, operatorami obiektów) oraz umowy dalszego najmu zakupionych lokali. Urząd weryfikuje etapy realizacji poszczególnych inwestycji i przedsiębiorców związanych z projektami – podmioty oferujące sprzedaż, wykonawców, deweloperów, inwestorów czy operatorów.

Potencjalne ryzyka związane z inwestycją w condo- i aparthotele

Celem analiz jest ustalenie czy przedsiębiorcy oferujący inwestycje w condo- i aparthotele rzetelnie informują kupujących o wszelkich aspektach i uwarunkowaniach transakcji. Wstępne obserwacje mogą budzić wątpliwości co do nadmiernego eksponowania atutów i korzyści z inwestycji, bez zwracania uwagi na możliwe ryzyka. Sposób prezentowania zysku może być elementem strategii marketingowej, która nie uwzględnia w komunikacji takich czynników, jak np. sezonowość wynajmu czy koszty utrzymania, przez które rentowność może być znacznie niższa niż deklarowana.

Przed podjęciem decyzji o inwestycji w lokale komercyjne warto bardzo wnikliwie zapoznać się z warunkami takiej oferty. Zwróćmy uwagę na sposób finansowania, zabezpieczenia oraz to, czy przewidywany zysk nie bazuje na nierealistycznym scenariuszu. Dopiero pełna, rzetelna i wszechstronna analiza pozwala na podjęcie świadomej decyzji inwestycyjnej, która powinna uwzględniać akceptowalne dla konsumentów ryzyka utraty powierzanych przedsiębiorcy środków, bądź niższych niż oczekiwane stóp zwrotu z kapitału. Apelujemy do konsumentów o ostrożność i rozwagę przy wyborze tego rodzaju inwestycji na lata – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.  

Condo- i aparthotele – inne działania UOKiK

Obecnie rozpoczęte postępowania wyjaśniające to kontynuacja wielu działań Urzędu w sektorze inwestycji alternatywnych, szczególnie dotyczących nieruchomości komercyjnych. Już we wrześniu 2019 r. UOKiK i KNF wydały wspólne ostrzeżenie przed ryzykiem, które wiąże się z inwestowaniem w aparthotele i condohotele. Zagrożenia te były także tematem kampanii społecznej „Policz i nie przelicz się”. W maju 2022 roku Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wydał decyzję wobec firmy CGA Invest, która oferowała lokale w condohotelu Czarna Perła w Siennej. Zobowiązał w niej do zmiany praktyk polegających na wprowadzaniu klientów w błąd co do bezpieczeństwa inwestycji w lokal, wysokości zysku i modelu finansowania oraz do zrekompensowania konsumentom ich skutków. W tegorocznej decyzji dot. inwestycji dotyczącej Rezydencji Ustronie Morskie (Burco Development) Prezes Urzędu zobowiązał przedsiębiorcę do zmiany niekorzystnych zapisów umownych oraz do rekompensaty finansowej dla konsumentów.

Decyzje wobec Term Uniejów

Prezes UOKiK wydał również dwie decyzje wobec Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Termy Uniejów i nałożył na spółkę kary finansowe w łącznej wysokości ponad 200 tys. zł (200 410 zł). Pierwsza dotyczyła stosowania przez spółkę czterech niedozwolonych zapisów w umowach z inwestorami, np. ostateczna powierzchnia lokalu mogła się różnić od zakładanej w umowie do +\- 5 proc. i nie miało to wpływu na cenę lokalu. Po uprawomocnieniu się decyzji zapisy te będą bezskuteczne i należy je traktować tak, jakby w ogóle nie były zawarte w umowie. W drugiej decyzji Prezes UOKiK stwierdził, że spółka przekazywała potencjalnym inwestorom przed zawarciem umowy nieprawdziwe informacje o zakładanym zysku, zawyżając jego wysokość, co wprowadzało odbiorców w błąd w zakresie kluczowych w procesie decyzyjnym danych. Obie decyzje nie są prawomocne.

Pozyskiwanie kapitału przez weksle – kary dla BREWE Leasing

Posted on Category:Inwestycje alternatywne
ilustracja do komunikatu

Prezes UOKiK wydał decyzję wobec spółki BREWE Leasing, która wystawia weksle, by pozyskać od konsumentów środki na swoją działalność. Firma wprowadza konsumentów w błąd co do bezpieczeństwa ich pieniędzy i obiecywanych zysków. UOKiK nałożył na spółkę ponad 150 tys. zł kar i nakazał jej natychmiast zaniechać kwestionowanych praktyk.

Spółka BREWE Leasing z Warszawy oferuje weksle pod nazwą „Kwit dochodowy”. Konsument wpłaca pieniądze i otrzymuje obietnicę zysku w wysokości 7,5-9,5 proc. oraz weksel jako gwarancję spłaty. Pozyskanymi w ten sposób środkami firma finansuje swoją działalność leasingową np. zakup samochodów i faktoringową – nabywanie wierzytelności.

Urząd zakwestionował też praktyki BREWE Leasing polegające na wprowadzaniu konsumentów w błąd:

  • co do bezpieczeństwa przekazanych pieniędzy. BREWE Leasing używa np. takich haseł reklamowych: „Inwestujesz, odbierasz zyski, zwrot kapitału” czy „gwarantem bezpiecznej inwestycji, jak i bezpiecznej wypłaty jest papier wartościowy jakim jest weksel”. Tymczasem spółka prowadzi działalność w dwóch bardzo ryzykownych branżach – leasingowej i faktoringowej. Jej klientami są często firmy, które nie mogą liczyć na otrzymanie finansowania bankowego. Niepokój budzi też fakt, że konsumenci nie dysponują wekslami, ponieważ zostają one złożone w depozycie, co może utrudniać wyegzekwowanie roszczeń;
  • co do wysokości przyszłych zysków. Spółka obiecuje: „jest to inwestycja o wysokiej rentowności: od poziomu 7,5% do 9,5% w skali roku, przy systematycznie wypłacanych kuponach”. W rzeczywistości jednak możliwość i wysokość zysku będzie zależała od wielu czynników, w tym kondycji finansowej BREWE Leasing, zdolności jej kontrahentów do dotrzymywania terminów płatności, zapotrzebowania na usługi leasingowe i faktoringowe.

Konsumencie, zachowaj ostrożność:

  • W przepisach nie istnieje pojęcie „weksla inwestycyjnego”. Zostało ono wymyślone przez przedsiębiorców na określenie kolejnego produktu umożliwiającego im pozyskanie kapitału.
  • Gwarantem bezpieczeństwa „weksla inwestycyjnego” jest jedynie wypłacalność jego wystawcy – nie są one zabezpieczone systemem gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
  • W przypadku upadłości wystawcy weksli, konsumenci mogą nie odzyskać swoich pieniędzy.
  • Oferty błędnie informują o gwarantowanej stopie zwrotu i całkowitym bezpieczeństwie weksli – tymczasem inwestycja jest obarczona poważnym ryzykiem.

Zapoznaj się z odpowiedziami na najczęstsze pytania o „weksle inwestycyjne” (w dziale inwestycje alternatywne).

Za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów Prezes Urzędu nałożył na BREWE Leasing kary w łącznej wysokości 154 117 zł. Nakazał też spółce – pod rygorem natychmiastowej wykonalności – zaniechać kwestionowanych praktyk. Ponadto po uprawomocnieniu się decyzji Prezesa UOKiK firma będzie musiała poinformować o niej konsumentów listownie, na swojej stronie internetowej i na Facebooku.

To nie pierwsza decyzja Prezesa UOKiK w sprawie „weksli inwestycyjnych”. W czerwcu 2021 r. nałożył prawie 400 tys. zł kary na Fundusz Hipoteczny Yanok, który w ten sposób pozyskiwał fundusze na swoją działalność.

Decyzja Prezesa UOKiK dot. FH Yanok

Posted on Category:Inwestycje alternatywne

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wydał decyzję dot. Funduszu Hipotecznego Yanok z Krakowa, wystawiającego tzw. weksle inwestycyjne, które są ryzykowną formą inwestowania środków. 

Na czym polega mechanizm działania Funduszu Hipotecznego Yanok?
Konsumenci przekazują pieniądze przedsiębiorcy, który wystawia weksel, a z tych środków udziela pożyczek zadłużonym mikro i małym firmom.
Weksle wystawiane przez Fundusz Hipoteczny Yanok nie służą zabezpieczeniu spłaty zobowiązania, a ich celem jest pozyskanie środków pieniężnych na finansowanie bieżącej działalności gospodarczej, w tym w obszarze ryzykownych pożyczek dla innych przedsiębiorców – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Wątpliwości Prezesa UOKiK budzi wykorzystywanie weksla w celach sprzecznych z jego funkcją. Spółka wykorzystuje weksel jako sposób na pozyskanie kapitału od konsumentów, obarczając ich środki znaczącym ryzykiem. Tym samym spółka wprowadza konsumentów w błąd, dając im jednocześnie złudne poczucie bezpieczeństwa inwestycji i mamiąc potencjalnymi zyskami, podczas gdy w rzeczywistości zabezpieczone są interesy FH Yanok.
Wydana decyzja Prezesa UOKiK potwierdza, że FH Yanok posługuje się wekslem w sposób sprzeczny z jego funkcją. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów Prezes UOKiK nałożył na spółkę karę w wysokości prawie 400 tys. zł i nakazał zaniechanie kwestionowanych praktyk, w rygorze natychmiastowej wykonalności.
Więcej w na stronie uokik.gov.pl.