30 listopada 2015

WYROK KRAKOWSKIEGO SĄDU APELACYJNEGO W SPRAWIE PRZECIWKO RAIFFEISEN BANK POLSKA

23 listopada 2015 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił apelację posiadacza kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich przeciwko Raiffeisen Bank Polska i zasądził na rzecz pozwanego koszty zastępstwa procesowego.

Zdjęcie

W wyroku z 24 marca 2015 r. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił pozew klienta banku Raiffeisen o ustalenie nieważności umowy kredytu udzielonego w PLN a indeksowanego do CHF, jako sprzecznej z zasadami współżycia społecznego ze względu na naruszenie przez bank obowiązków informacyjnych dotyczących ryzyka walutowego. W przypadku nieuwzględnienia przez sąd powyższej argumentacji powód wnosił również o stwierdzenie nieważności niektórych postanowień umowy (m.in. faktu określenia kredytu w walucie obcej) i przewalutowanie wartości kredytu wg obliczeń powoda.

Sąd Apelacyjny wskazał co następuje:

  1. Oceniając umowę należy odnieść się do standardów obowiązujących w chwili jej podpisywania, a nie obecnych. Wówczas, tj. w 2007 r., obowiązywała rekomendacja KNF nakładająca na banki obowiązek poinformowania o możliwości zawarcia kredytu w złotówkach, a także o tym, że zawarcie kredytu w walucie obcej wiąże się z określonym ryzykiem. Sąd Apelacyjny stwierdził, że informacje o ryzyku były wystarczające. Znalazły się bowiem zarówno w samej umowie, jak i we wniosku kredytowym i zostały zaakceptowane przez powoda własnoręcznym podpisem. W ocenie sądu działania banku w zakresie wypełnienia obowiązków towarzyszących zawarciu umowy kredytowej były zgodne z regulacjami, które obowiązywały w 2007 r. SA podkreślił również, iż nie ma przeszkód, by zobowiązania kredytowe były wyrażone w walucie obcej. Fakt, że obecnie KNF nie zaleca udzielania takich kredytów, nie oznacza, że są one niezgodne z prawem. Obecnie nikt nie podważa tego, że umowy „frankowiczów” są ważne, tylko szuka się rozwiązań, by im pomóc. Należy zaznaczyć, że w umowie, jaką powód zawarł, była przewidziana możliwość przewalutowania kredytu na złotówki. Istniała również możliwość spłaty kredytu w takiej walucie, w jakiej była zawarta. Powód z tych możliwości nie skorzystał ani też nie zostało wykazane, by takie próby podejmował.
  1. SA stwierdził, że powoływanie się przez powoda na błąd podczas zawierania umowy nie dotyczy treści czynności prawnej i dlatego nie może stanowić podstawy do unieważnienia umowy. Zdaniem SA argument powoda, że umowa była zawierana w pośpiechu i nie miał wystarczająco dużo czasu na dokładne zapoznanie się z jej treścią, nie znajduje uzasadnienia w zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd wskazał, że podpisanie umowy nie oznacza, że kredyt zostaje uruchomiony automatycznie. Aby do tego doszło konieczne było przedstawienie umowy sprzedaży lokalu. SA zauważył, że powód od podpisania umowy do uruchomienia kredytu miał około tygodnia na zastanowienie się i podjęcie decyzji. Do tego oprócz podpisu na końcu umowy, każda z jej stron była zaparafowana przez powoda. SA wskazał również, że z przedstawionej przez bank symulacji kosztu kredytów w CHF i PLN w podobnej kwocie i na podobny okres wynika, że zawierając umowę w złotówkach powód zapłaciłby więcej. Z kolei argument powoda, że nie otrzymał oświadczenia banku o odstąpieniu od umowy nie znalazł potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym, ponieważ dokument ten przedłożył sam powód.

SA uznał, że sąd I instancji miał podstawy do oddalenia powództwa w takim zakresie, w jakim zostały sformułowane żądania. Jednocześnie wyjaśnił, że powód zasadnie wskazał, że pewne kwestie mogłyby być inaczej oceniane, ale nie mają one wpływu na treść niniejszego wyroku. SA zauważył, że wbrew temu co stwierdził sąd I instancji, istnieje możliwość wskazania zasad współżycia społecznego jako podstawy roszczenia.

Odnosząc się do orzecznictwa wskazanego przez powoda w apelacji, SA wskazał na brak związania wyrokami innych sądów i podkreślił, że przedstawione orzecznictwo dotyczyło odmiennych stanów faktycznych i argumentacja w nich zawarta nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie.

SA stwierdził również, że zarzuty zawarte w apelacji są bezzasadne, część z nich to polemika z ustaleniami Sądu Okręgowego, a jego ocena jest prawidłowa, tj. zarówno kwestionowane postanowienia, jak i cała umowa, nie są sprzeczne z przepisami prawa obowiązującymi w chwili zawierania umowy.

SA wskazał, że powołując się na zasady współżycia społecznego należy wskazać, jaka zasada została naruszona i w jaki sposób. Powód skonkretyzował te zasady dopiero w apelacji, lecz SA uznał, że żadna z nich nie została naruszona.

Odnosząc się do zarzutu braku powołania biegłego sądowego, który miałby stwierdzić, czy informacje przedstawione przez bank były prawidłowe, SA stwierdził, że nie było podstaw do jego powołania, z racji tego, że powództwo nie jest uzasadnione.

Na koniec SA podkreślił, że powództwo dotyczy umowy, która już nie obowiązuje (bank wypowiedział umowę, a sam powód złożył oświadczenie o odstąpieniu od niej) i dlatego powództwo nie może zostać uwzględnione.

Sygnatura akt: I ACa 1024/15

Cookies

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Rozumiem i akceptuję